W sobotę (18.02) na skierniewickim rynku odbyły się wydarzenia związane z jubileuszem 560. urodzin miasta. Każdy skierniewiczanin mógł się poczęstować pieczonym jabłkiem, obejrzeć widowisko Teatru „Z Głową W Chmurach”, czy bawić się pod sceną podczas koncertu Sound’n’Grace.

 

1 KOMENTARZ

  1. „Jak kościół bez boga” . Zapachniało kulturą? Nieeee, tylko ropą i kłamstwem scenicznym 🙁 Jest coś niezwykłego w ludziach z grupy akrobatycznej „Z głową w chmurach”, Da się to wyczuć, zwłaszcza jak się kilka lat zajmowało teatrem. Czemu jednak nie nazwałem tego teatrem? Otóż dlatego, że przy całym zaangażowaniu tej świetnej grupy, nie dało się wyczuć ducha teatru. Nie oznacza, że go nie było, ponieważ grupa jest profesjonalna, ale mówiąc najprościej – elementy pokazu się „nie kleiły”. Początek super, przejście w Ratusz fatalne, Brak wyraźnego połączenia działań na dole z działaniami na górze, ruch na ścianie ratusza…cóż-bez komentarza. Świetna „gra” strażaka. Widać było ewidentnie, gdzie w tym pokazie jest grupa aktorska, a gdzie znajomi realizujący tzw. fuchę za kasę. To bardzo przykre, bo znam Waszą pracę. To również przykre, że jakiś niedouk, za moją jako mieszkańca pieniądze, kazał Wam wrzucić do pokazu zupełnie z dupy elementy o Skierniewicach i szmatę a la flagę 560-lecia – za małą i totalnie źle wiszącą oraz bardzo źle wkomponowaną w tło pokazu, bo całkowicie bokiem, jakbyście chcieli grać dla ulicy Batorego, gdzie nic nie było, ponieważ front show był prostopadle do Ratusza, a nie równolegle. Jabłko pochodnię Wam wybaczam 🙂 sam waliłem większe lipy 🙂 ale nie mogę przejść obojętnie koło tych gównianych baloników, zrzucanych z wysięgnika wozu strażackiego w ilościach marnych. Wiadomość dla odpowiedniego wydziału – Nie może brać się za kulturę, ktoś, kto jej nie ma w sercu, w ogóle jej nie czuje, a od lat odpowiada za kulturę – paranoja naszego miasta – kompletnie się na niej nie znając. Robiąc takie gówno z dobrego teatru akrobatycznego, który nie obronił się przed „waszymi sugestiami” do show, okłamujecie mieszkańców i wychodzi wasze dyletanctwo. Do grupy akrobatycznej – Zarabiać trzeba, ale nie pozwalajcie na taką ingerencję w sztukę niekompetentnym debilom ze Skierniewic, czy skądkolwiek, bo to Wam bardzo zaszkodziło. Za długo w tym siedzicie, by pozwolić urzędniczym dyletantom tak ingerować w kulturę – oni są wyłącznie od płacenia, nie od myślenia, a już na pewno nie od kultury. Powodzenia – widzimy się w Polsce, może Lublin, bo tu w Skierniewicach, pachniało, ale bidą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here