Pierwsza porażka podopiecznych Kamila Sochy na wiosnę

0
1513

Po meczu w którym głównymi rozgrywającymi byli Chaos i Przypadek skierniewicka Unia przegrała w Kwiatkowicach z tamtejszym LKS 0:1, tracąc bramkę na 5 minut przed końcem. Małe boisko, trawa po kostki i ogromna determinacja gospodarzy wystarczyły by Unici doznali pierwszej porażki na wiosnę.

– Plan gospodarzy na to spotkanie był jasny od początku: wytrącić z uderzenia gości, przeszkadzać im jak najbardziej i dalekimi wybiciami z obrony do napastników próbować zaskoczyć obronę. Niestety fatalne boisko było bardzo pomocne w tej taktyce, o ile fakt, że było bardzo nierówne i malutkie jest jakoś do wytłumaczenia, to już trawa do kostek, jest co najmniej dziwne – powiedział Kamil Socha, trener Unii Skierniewice.

Silniejsi fizycznie gospodarze czuli się u siebie dużo lepiej, mimo tego nie potrafili za bardzo zagrozić naszej bramce. Widoczny był, aż nadto brak silnego zawodnika, jakim jest Konrad Kowalczyk. LKS ograniczał się do głębokiej obrony całym zespołem i próbami szybkich kontrataków. Niestety po jednym z nich strzelili bramkę, która dała im prowadzenie.

– Można narzekać na fatalne boisko i kontrowersje przy dwóch sytuacjach na rzut karny dla nas, jednak trzeba przyznać, że gospodarze doskonale wybrali taktykę pod swój zespół i zdobyli trzy punkty, a czy zasłużone, czy nie to już nie ma w tej chwili znaczenia – komentował po meczu trener Unii.

Nasi piłkarze muszą teraz zapomnieć o tym meczu i przygotować się do kolejnego bardzo ciężkiego meczu ze Zjednoczonymi Bełchatów, który odbędzie się już w sobotę (08.04) o godz. 15:45.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here