Premierowe zwycięstwo podopiecznych Kamila Sochy w rozgrywkach IV ligi. Skierniewiczanie nie dali swoim przeciwnikom najmniejszych szans i pewnie zwyciężyli z LKS Kwiatkowice 6:0. Łupem bramkowym podzielili się wszyscy ofensywni zawodnicy.

Już początek meczu pokazywał, że skierniewiczanie naprawdę poważnie myślą o odniesieniu pierwszego zwycięstwa. Już w 10 minucie  Konrad Kowalczyk został kopnięty w głowę w polu karnym. Ku zdziwieniu wszystkich sędzia podyktował jedynie rzut wolny pośredni. Na szczęście sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość strzelając tak mocno, że bramkarz mógł poczuć jedynie podmuch wiatru. To jednak był dopiero początek kanonady. Już dziesięć minut pózniej świetna akcja w trójkącie Bojańczyk, Pomianowski, Szambelan przyniosła podwyższenie wyniku. Krystian nie dal szans na skuteczną interwencję bramkarzowi. W 28 minucie Patryk Bojańczyk trącił głową piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i było już 3:0. Dzieło zniszczenia w pierwszej połowie zakończył Szymon Kiwała, który w sytuacji sam na sam, po przechwycie Damiana Kozieła i asyście Bojańczyka, nie dał szans bramkarzowi.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia i już w 48 minucie Szambelan zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Kanonadę zakończył wprowadzony za Kiwałę Jakub Papież.

– To był pokaz na jaki czekali nasi kibice. Wreszcie odnalazła się skuteczność i do dobrej gry doszły bramki, oby tak dalej. Łatwo jednak nie będzie. Już w sobotę gramy w Bełchatowie z jednym z głównych faworytów do awansu Zjednoczonymi. – Komentował po wygrany meczu trener Unii Kamil Socha.

Po czterech meczach piłkarze Unii zajmują 8. miejsce z sześcioma punktami. Na czele IV ligi znajduje się Warta Działoszyn i Omega Kleszczów z kompletem zwycięstw.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here