Pozostał niedosyt! Unia Skierniewice – Pilica Przedbórz 0:0

0
253
fot. Unia Skierniewice

Piłkarze skierniewickiej Unii bezbramkowo zremisowali z Pilicą Przedbórz 0:0. Podopieczni trenera Rafała Smalca mimo ogromnej przewagi, nie potrafili sforsować dobrze dysponowanej defensywy przyjezdnych i postawić przysłowiowej kropki nad „i”. Skierniewiczanie wciąż prowadzą w tabeli IV ligi, wyprzedzając drugi Ner Poddębice o cztery oczka!

W sobotnie popołudnie w ramach dwunastej serii gier, Unia podejmowała na stadionie przy ul. Pomologicznej outsidera ligi – Pilicę Przedbórz. Od pierwszych minut, gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia, a goście ograniczali się jedynie do wybijania piłki. Mimo ogromnej przewagi, ataki unitów zatrzymywały się przed polem karnym Pilicy. Naszym piłkarzom brakowało pomysłu na grę, a sytuacji nie ułatwiali agresywnie grający rywale. Kolejne akcje „Kamy”, Kiwały, Sabiłło i Wyszogrodzkiego, zatrzymywały się na obrońcach lub na dobrze dysponowanym tego dnia bramkarzu. Co ciekawe przed przerwą, to goście byli bliżej objęcia prowadzenia. Po bardzo groźnej kontrze piłkę z linii bramkowej wybił „Alvaro”. Do szatni schodziliśmy z wynikiem 0:0.

Druga połowa była bardzo podobna. Cały czas przeważała Unia, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Mimo miażdżącej przewagi, brakowało ostatniego podania i strzałów z dystansu. Dopiero w 75 minucie do siatki trafił Kamil Sabiłło, jednak sędzia odgwizdał kontrowersyjnego spalonego. Na boisku pojawili się Kozieł i Nierobisz. Ten drugi miał doskonałą sytuację na kilka minut przed końcem, ale jego strzał głową przeleciał nad poprzeczką. Unia miała jeszcze dwa rzuty wolne z około dwudziestu metrów. W sobotę piłka jednak nie chciała wpaść do siatki i ostatecznie mieliśmy bezbramkowy remis.

– Chciałoby się powiedzieć, że nic strasznego się nie stało, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że straciliśmy dwa punkty – powiedział po meczu trener t.  – Dodatkowo nasza gra pozostawiała dużo do życzenia. Oczekiwania wobec naszej postawy są bardzo duże i musimy ten ciężar udźwignąć. Przed nami jeszcze 5 ciężkich meczy. Jedziemy dalej.

Tym samym po dwunastu rozegranych spotkaniach skierniewiczanie z dorobkiem 32 punktów prowadzą w tabeli. Co ciekawe pozycję wicelidera straciła Warta Działoszyn, która na własnym terenie przegrała nieoczekiwanie z Borutą Zgierz 0:3. Potknięcie to wykorzystali piłkarze Neru, którzy w Bełchatowie, pewnie 4:0 pokonali Zjednoczonych i awansowali na drugie miejsce.

Kolejna szansa na ligowe punkty już za tydzień. W sobotę nasz zespół uda się do Zelowa, na starcie z tamtejszym Włókniarze ( czwarta lokata w tabeli), który dziś zremisował w Kleszczowie z Omegą 1:1.

- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here