Remis Unii w Kutnie

0
838
Kamil Sabiłło, UNIA Skierniewice
fot. INFOSkierniewice.pl/Adam Sobieszek

Remisem zakończyło się drugie spotkanie Unii w rundzie wiosennej. Tym razem podopieczni trenera Kamila Sochy wywieźli niezwykle cenny punkt z Kutna, gdzie już do przerwy przegrywali z tamtejszym KS 2:0. Bohaterem meczu był strzelec dwóch bramek dla Unitów – Kamil Sabiłło. Szansa na kolejne ligowe punkty już w najbliższą sobotę. Na stadion przy ul. Pomologicznej zawita Ceramika Opoczno, godz. 15:45.

Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Unii. Niestety niedokładne podania naszych zawodników szczególnie w środkowej strefie boiska kilkakrotnie zakończyły się groźnymi kontratakami gospodarzy. Po jednej z nich Kutno wyszło na prowadzenie, a to za sprawą celnego strzału głową Rafała Serwacińskiego i na tablicy wyników mieliśmy wynik 1:0. Skierniewiczanie rzucili się do odrabiania strat momentami spychając gospodarzy do rozpaczliwej obrony, niestety brakowało dokładności i spokoju w decydujących momentach. Z drugiej strony Unici nadziewali się na kontrataki, głównie po stałych fragmentach gry, które sprawiały naszej obronie ogromne problemy. Niestety mimo przewagi optycznej i dłuższego posiadania piłki nasi zawodnicy grali słabo. Najlepszej okazji nie wykorzystali w 33 minucie gdy piłka dwukrotnie w jednej akcji trafiała w słupek kutnowskiej bramki po strzałach Sabiłło i Kolusa. W 40 minucie kolejny kontratak zakończył się faulem Damiana Kozieła na 17 metrze. Do piłki podszedł Serwaciński i silnym strzałem zdobył swoją drugą bramkę tego dnia. Niestety w tej sytuacji źle ustawiony był nasz bramkarz Wojciech Jaroszko.

W drugiej połowie zobaczyliśmy na szczęście zupełnie inne oblicze naszej drużyny. Od początku Unici narzucili tempo, którego nie potrafili wytrzymać gospodarze. Prawdziwy popłoch wśród obrońców KS siał Sabiłło, który już w 53 minucie dobił piłkę do bramki po strzale Tomka Kolusa. Trzy minuty później po kolejnej świetnej akcji doprowadził do wyrównania. Gospodarze wyraźnie zaczęli odstawać fizycznie od naszych piłkarzy, co przekładało się na sytuacje. Byliśmy o krok od strzelenia zwycięskiej bramki, niestety w 78 minucie gdy wydawało się, że piłka zmierza do bramki, fenomenalną interwencją popisał się bramkarz Kutna Michał Sokołowicz i w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny. Szkoda straconych punktów, ale z drugiej strony wielkie brawa za grę do końca i odwrócenie losów meczu. Za tydzień kolejne trudne spotkanie, tym razem z Ceramiką Opoczno.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here