Czy w Skierniewicach jest szansa na woonerfy

1
16463
fot. fbcom/WoonerfSkierniewice/ Podwórzec miejski - woonerf dla Skierniewic

Co to takiego woonerfy – łodzianie już wiedzą. Dla większości mieszkańców Skierniewic to pojęcie jest zupełnie obce. Tymczasem kilka osób chce je skierniewiczanom przybliżyć, co więcej, chce by woonerfy, na wzór tych łódzkich, powstały właśnie w Skierniewicach.

Ulica 6 sierpnia w Łodzi – dawniej zastawiona samochodami, nieprzyjazna i brzydka, dzisiaj jedna z najmodniejszych ulic, tętniąca życiem przez cały tydzień. To stąd wziął się pomysł, by w podobny sposób zmienić kilka ulic w Skierniewicach.

– Widziałem jak zmieniała się ulica 6 sierpnia w Łodzi – mówi propagator powstawania podobnych miejsc w Skierniewicach Dominik Felczak. – Na początku była to jedna z wielu smutnych ulic w tym mieście. Znajdowały się tam różne nieciekawe lokale, sklepy z dopalaczami, czy jakieś kasyna. Potem pojawił się pierwszy w Polsce woonerf i ulica 6 sierpnia odżyła. Zrobiła się modna, zaczęła przyciągać bardzo dużo ludzi. Pomyślałem, że można by coś takiego zrobić w Skierniewicach.

Termin “woonerf” pochodzi z języka holenderskiego i w wolnym tłumaczeniu oznacza “ulicę do mieszkania”. Woonerf łączy funkcję deptaku i miejsca spotkań mieszkańców przy zachowaniu miejsc parkingowych i funkcji komunikacyjnej, z zachowaniem jednak pierwszeństwa dla pieszych i rowerzystów. Podstawą projektowania ulicy tego typu jest rezygnacja z tradycyjnego podziału przestrzeni między jezdnię i chodniki oraz zastosowanie elementów małej architektury, co zniechęca kierowców do ruchu tranzytowego, nie wyklucza jednak możliwości wprowadzenia komunikacji miejskiej.

Zwolennicy powstania woonerfów w Skierniewicach zastanawiają się nad czterema możliwymi lokalizacjami. Jedną z nich, najmniej wydaje się kontrowersyjną, jest odcinek ulicy Batorego od Rynku do ulicy Strykowskiej. Od przechodniów i właścicieli sklepów przy tej ulicy słyszymy, że pomysł bardzo się podoba. Ładne zagospodarowane przestrzeni z zielenią i elementami małej architektury, przy jednoczesnym zachowaniu obowiązującego dzisiaj jednostronnego ruchu samochodowego, mogłoby bardzo korzystnie wpłynąć na wizerunek zapchanej dzisiaj ulicy. Do rozważenia są także propozycje woonerfów w ulicach: Rawskiej, Gałeckiego i Senatorskiej.

Często podnoszonym argumentem przeciw miejskim podwórcom jest ograniczenie ruchu samochodowego. Dominik Felczak przekonuje, że dobrze przemyślany projekt pozwoli zachować funkcję komunikacyjną, a także zachować, a nawet zwiększyć liczbę miejsc parkingowych.

– Są miejsca, które aż proszą się o to aby powstał na nich woonerf – mówi. – Podstawową zaletą jest estetyka. Taka uliczka pozwala na więcej zieleni, staje się modna, robi się przestrzeń dla mieszkańców. W ślad za tym pojawiłyby się atrakcyjne lokale, a nie sklepy z używaną odzieżą. Jednak najpierw potrzebne są rozmowy z ekspertami, rozważenie wszystkich za i przeciw, ale myślę, że Skierniewice zasługują na woonerf z prawdziwego zdarzenia.

Pomysłowi przyklaskuje prezes Zakładu Utrzymania Miasta. – Dla takiej spółki jak nasza, która zajmuje się utrzymaniem zieleni, czy małą architekturą, której na pewno będzie więcej, to byłoby wyzwanie i pole do popisu – mówi Piotr Majka.

Prezydent Krzysztof Jażdżyk też nie mówi “nie”.

– Wygląda to dużo lepiej – ocenia Krzysztof Jażdżyk, patrząc na zdjęcia łódzkich woonerfów. – Ładnie uporządkowane i estetyczne. Na pewno pomysł do rozważenia.

 

Czy woonerfy w Skierniewicach to dobry pomysł?

POKAŻ WYNIKI

Ładowanie ... Ładowanie ...

A co Państwo o tym myślą? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

- Reklama -

1 KOMENTARZ

  1. W Skierniewicach są bardzo potrzebne tanie mieszkania np osiedle domków szkieletowych(200-300 domów) ,ogrzewanych fotowoltaniką ,metraż do 100m2 w cenie do 100tys .To realne i potrzebne wiele młodych małżeństw rozpada się z powodu problemów lokalowych,wybrani o ciut wyższych dochodach płacą 1000zl odstępnego.Myślę że znajdzie się jakaś zbędna działka miejska a nasz Pan prezydent pozyska odpowiednie środki unijne ,dzięki czemu roczne koszty utrzymania takiego osiedla byłyby tańsze o 80% niż fajerwerki na święcie kwiatów.Czesc środków wydawanych na to aby ludzie nacieszyli oczy (choinki, światełka i inne religijne atrakcje) możnaby zakupić rocznie 4-5 takich domków dla najuboższych Skierniewiczan.
    Panie Krzysztofie pan kocha wyzwania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here