Ktoś chciał zaoszczędzić i porozrzucał opony w Julkowie i Józefatowie

4
9585

Właściciel dużego warsztatu samochodowego, szef dużej firmy transportowej, ktoś kto prowadzi zakład wulkanizacji lub firma zajmująca się utylizacją opon – nie wiadomo kto podrzucił na poboczu drogi gminnej w Julkowie i Józefatowie około 150 opon. Wiadomo, że wykorzystał gęstą mgłę jednej z ostatnich nocy, podjechał dużym, wypełnionym po brzegi oponami samochodem i jadąc przez wieś pozbywał się balastu.

Prawdopodobnie wiedział też, że tego dnia we wsi zbierane będą odpady wielkogabarytowe. Być może miał nadzieję, że przy tej okazji wyrzucone przez niego opony zostaną z poboczy zabrane.

Wójt gminy Dominik Moskwa jest przekonany, że winowajcą jest jakaś firma zajmująca się wymianą opon.

– Ktoś pozostawił przy każdej posesji po dwie, cztery, dziesięć opon. Porozwalał je po polach i pozbył się kłopotu, za który my i tak zapłaciliśmy, bo zmieniając gdzieś opony wlicza nam się w koszt ich utylizację – tłumaczy. – Musi to być jakaś firma. Przecież nikt z nas nie ma 200 opon na placu z wymiany w samochodach – dodaje.

Mieszkańcy Julkowa i Juzefatowa nie wiedzą kto porozrzucał po wsi opony.

– Pojawiły się jak miały być zbierane gabaryty. Ktoś może liczył na to, że przy okazji zabiorą opony, ale jak widać opony leżą i teraz nie ma kto ich zabrać – mówi jeden z mieszkańców. – Zamiast zutylizować, wywozi, rzuca i ma problem z głowy. Nie płaci kasy i się nie martwi – dodaje inny.

A jak to powinno wyglądać?

– Opony od nas trafiają do recyklingu – mówi Marek Nagórski z Euromaster Skier-Gum w Skierniewicach. – Na placu stoi kontener, do którego je zbieramy. Potem raz, dwa razy w miesiącu, przyjeżdża firma specjalizująca się w recyklingu i zabiera je na utylizację, a nam wystawia dokument, potwierdzający, że opony zabrała. W ostatnim roku był problem z recyklingiem. Firmy nie chciały odbierać zużytych opon, bo rynek się nasycił. W tej chwili sytuacja się trochę unormowała. Firmy zaczęły ponownie odbierać opony, ale przeniosły na nas koszty ich utylizacji. W związku z tym i my musimy od klientów pobierać dodatkowe opłaty. Ten kto wyrzucił opony i zostawił przy drogach prawdopodobnie chciał zaoszczędzić.

Sprawą zajmuje się policja. Pozostawienie odpadów w miejscach do tego nie przeznaczonych jest wykroczeniem. Grozi za to grzywna do 5 tysięcy złotych.

- Reklama -

4 KOMENTARZE

  1. Ja tam się kolżce nie dziwie. Kupując nową oponę producent dodaje do ceny koszt jej utylizacji. Niestety ale w Polsce można płacić po 2 razy za to samo..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here