Miał być elektroniczny system do głosowania, a w Skierniewicach głosują “na piechotę”

0
6643

Od tej kadencji samorządu mieszkańcy mogą sprawdzić, jak głosują ich przedstawiciele w radzie. Umożliwiają to nowe przepisy dotyczące zasad głosowania podczas obrad lokalnego parlamentu. Według nich głosowania mają być jawne i odbywać się powinny za pomocą elektronicznego sprzętu umożliwiającego rejestrowanie imiennego wykazu głosowań. Nie wszystkie samorządy zdążyły się przygotować do nowych zasad. Elektronicznego systemu głosowania nie mają m.in. Skierniewice.

Żadnych trudnych spraw, ani kontrowersyjnych uchwał, żadnych dyskusji ani sporów – nic z tych rzeczy. Po prostu brak elektronicznego systemu głosowania był przyczyną trwających blisko cztery godziny obrad miejskich radnych podczas inaugurującej tę kadencję sesji. Drugie posiedzenie obędzie się już w najbliższy czwartek. Prawdopodobnie trwać będzie znacznie dłużej.

Podczas pierwszej sesji rady miasta radni mieli do przyjęcia zaledwie kilka uchwał – te dotyczące wyboru prezydium rady i przewodniczących komisji. Wydawałoby się więc, że obrady przebiegać będą sprawnie. Nic bardziej mylnego. Przy każdym głosowaniu następowało odczytywanie listy radnych, każdy z nich wstawał i wypowiadał formułkę “jestem za przyjęciem uchwały” lub “jestem przeciw”, czy “wstrzymuję się od głosu”. I tak za każdym razem. Dwudziestu jeden radnych po kolei musiało się odliczyć i głośno powiedzieć jak głosuje.

Wszystko przez nowe przepisy, które mówią m.in. o tym, że głosowania jawne na sesjach odbywają się za pomocą urządzeń umożliwiających sporządzanie i utrwalanie imiennego wykazu głosowań radnych. Samorządy mają też obowiązek zapewnienia transmisji obrad, a nagrania mają być udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej jednostki samorządu terytorialnego. Samorząd miasta Skierniewice nie przygotował się do nowego przepisów i nie zdążył kupić elektronicznego systemu głosowania, dlatego radni głosują “na piechotę”. Sekretarz miasta Skierniewice Sławomir Gmaj tłumaczy, że lepiej poczekać niż dzisiaj kupować sprzęt gorszej jakości.

– Miasto jest przygotowane, tylko ze względów typowo ekonomicznych czekamy – mówi sekretarz. – Dzisiaj firmy, które sprzedają swoje usługi w tym zakresie wykorzystują moment, że zgodnie z ustawą system powinien funkcjonować od początku tej kadencji i wciskają nam różnego rodzaju lipę. Do końca roku będą jeszcze ze dwie sesji – damy radę. Doszliśmy do wniosku, że lepiej jest poczekać i kupić porządny sprzęt.

Znacznie lepiej z imiennym głosowaniem poradził sobie samorząd powiatu skierniewickiego. Pavel Kostadinov z firmy H.E.R System obsługującej powiat przyznaje jednak, że nie nadążają z zamówieniami. Wicestarosta skierniewicki Tadeusz Grotkowski przyznaje, że system, który działał na pierwszym posiedzeniu powiatowego samorządu to system testowy.

– Urządzenia, które mieliśmy na pierwszej sesji to była prowizorka. System, który będzie docelowo obsługiwać nasze sesje, będzie wyglądał nieco inaczej, ale i tak wszystko zadziałało całkiem sprawnie – podkreśla Tadeusz Grotkowski.

Również Urząd Gminy Skierniewice przygotował się do wprowadzenia nowych przepisów. Elektroniczny system głosowania pracował już podczas inaugurującej kadencję sesji rady.

– Bardzo się cieszę, że to system przenośny, mobilny, który będzie mógł obsługiwać sesje rady w terenie – mówi wójt Czesław Pytlewski. – Na sesji kończącej poprzednią kadencję wprowadzono zmiany do budżetu na zakup tego sprzętu i dzisiaj możemy już z niego korzystać.

W najbliższy czwartek odbędzie się druga w tej kadencji sesja rady miasta. W porządku obrad trzydzieści punktów, w tym dwadzieścia jeden uchwał.

 

- Reklama -

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o