Przełomowa kadencja skierniewickiej Młodzieżowej Rady Miasta

Artykuł sponsorowany

0
266

Młodzieżowa Rada Miasta Skierniewice zakończyła cykl swojej pracy przed wakacjami. Jak podsumowują młodzi skierniewiczanie, minione miesiące były przełomowe dla tego wyjątkowego grona. Sukces HappyFestival sprawił, że stało się ono rozpoznawalne w mieście i okolicy. Podczas poniedziałkowej sesji młodzieżowym radnym gratulacje złożył Prezydent Miasta Skierniewice Krzysztof Jażdżyk.

O ostatnich miesiącach pracy skierniewickiej Młodzieżowej Rady Miasta opowiadają Wojtek Przybyszewski – Przewodniczący oraz Emilia Jędrzejewska – Wiceprzewodnicząca.

Ostatnia sesja Młodzieżowej Rady Miasta za nami. Jaki to był czas?

Wojtek Przybyszewski: Tak naprawdę zaczęliśmy pracę dopiero od stycznia, a więc mieliśmy właściwie pół roku na działanie. Mimo to sporo udało nam się zrobić. Zaczęliśmy w lutym od gry miejskiej, później zorganizowaliśmy międzyszkolny turniej gry „Uwaga zakręt”, no i teraz wreszcie nasza finałowa akcja HappyFestival.

Emilia Jędrzejewska: Nie brakowało także wielu mniejszych akcji, chociażby naszego wsparcia zorganizowanego w ramach ogólnomiejskich charytatywnych akcji. Działaliśmy na przykład z „Zakochanymi w pomaganiu”. Warto wspomnieć także o współpracy z Ratuszem, któremu pomagaliśmy przeprowadzić ankietę związaną z wyborem gwiazdy wrześniowego Święta Kwiatów, Owoców i Warzyw.

HappyFestvial był pewnego rodzaju przełomem w postrzeganiu młodych radnych. Zgodzicie się z tym twierdzeniem?

EJ: Ta inicjatywa mocno nas napędziła i przyniosła nowe doświadczenia. Żadna wcześniejsza młodzieżowa rada nie organizowała w naszym mieście tak ogromnych przedsięwzięć. Być może będzie to przełom. Miejmy nadzieję, że sporo młodych ludzi po tej akcji będzie chciało zaangażować się w naszą pracę.

WP: Chcemy pokazać, że praca w Młodzieżowej Radzie Miasta daje możliwości i nie jest wyłącznie dodatkowym obowiązkiem. Postawiliśmy na naszą rozpoznawalność. W Dniu Kobiety rozdawaliśmy kwiaty, cały czas rozwijamy także nasz profil społecznościowy, na którym docieramy już do 14 tysięcy użytkowników sieci!

HappyFestival był także pierwszą poważną okazją do współpracy z miejskimi służbami. Jakie wrażenia zostały po tej współpracy?

EJ: Bardzo pozytywne! Wszyscy nas zachęcali do pracy i nie mówili, że zrobią wszystko za nas. Cały czas przedstawiciele miasta utwierdzali nas w przekonaniu, że jeżeli mamy dobry pomysł, to po prostu trzeba go realizować!

WP: Jeżeli kiedykolwiek mieliśmy jakiś problem w organizacji wydarzeń, zawsze korzystaliśmy z doświadczenia przedstawicieli Ratusza, miejskich jednostek oraz z pomocy dorosłych radnych. Urzędnicy nie są tacy straszni, jak mogłoby się wydawać. (śmiech)

Podczas waszej ostatniej sesji prezydent Krzysztof Jażdżyk zadeklarował, że idea HappyFestivalu będzie kontynuowana. Co wy na to?

WP: Fantastycznie, bardzo się cieszymy!

EJ: Kolorowe proszki na pewno zostaną, podobnie jak tzw. food trucki. Już dziś myślimy o muzycznej gwieździe, która mogłaby wystąpić w przyszłym roku. Spora grupa osób zaangażowanych w organizację wydarzenia zostaje w naszym składzie, dlatego możemy być spokojni o powodzenie kolejnej edycji.

Rozmawiał: Przemysław Rybicki

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o