Strona głównaINFO +Skierniewice w pierwszych dniach września 1939

Skierniewice w pierwszych dniach września 1939 [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

- REKRAMA -

Zobacz galerię [12]
Zobacz galerię [12]
Pierwsze dni wojny były obfitowały w dramatyczne wydarzenia w naszym mieście. Skierniewice w ogólnym planie obrony nie były traktowane jako strategiczny punkt oporu. W założeniu garnizon miał zmobilizować swoje pułki, a następnie pułki rezerwowe. Te miały planowo zająć wyznaczone pozycje, aby miasto jako obiekt cywilny nie było narażone na ataki wroga. Niestety, jak to w życiu bywa, było zupełnie inaczej. Przyczyn tego stanu rzeczy było kilka. Niemieckie doświadczenia z wojny domowej w Hiszpanii pokazały, że skuteczne zbombardowanie celu strategicznego z powietrza nie jest proste. Klasycznym przykładem jest zbombardowanie Guerniki. 

Pierwotnie celem ataku lotniczego na to hiszpańskie miasto były most na rzece Oca. Jego zniszczenie miało utrudnić wycofanie się i przegrupowanie wojsk Frontu Ludowego. Niestety żadna z bomb nie dosięgnęła celu. Okazało się jednak, że spalenie samego miasta, było znacznie łatwiejsze i dało o wiele lepsze efekty strategiczne. Mimo, że po wojnie III Rzesza próbowała się odciąć od tej zbrodni, twierdząc, że to był przypadek o jaki na wojnie łatwo, to jednak w sekrecie wyciągnięto z tego wnioski i poddano je szczegółowej analizie. Niestety nie zachowało się zbyt wiele dokumentów świadczących o pracach nad taktyką wykorzystania ataków na cele cywilne, aby osiągnąć korzyści militarne. Nie mniej mamy tutaj bardzo ważny dowód pośredni. Albert Kesserling, marszałek polny Luftwaffe w okolicznościowym przemówieniu do absolwentów wojskowych szkół lotniczych powiedział: „Krążąc nad miastami i polami wroga, winniście zdławić w sobie wszelkie uczucia. Musicie powiedzieć sobie, iż istoty, które widzicie, nie są ludźmi. Ludźmi są bowiem tylko walczący Niemcy. Dla niemieckiej Luftwaffe nie istnieją ani tak zwane obiekty niewojskowe, ani względy uczuciowe. Kraje nieprzyjacielskie winny zostać starte z powierzchni ziemi”. 

Skutki nalotów były dla Skierniewiczan dotkliwe, więc przez lata zastanawiano się nad przyczyną ataków na ludność cywilną. Narosło w ten sposób wiele legend i mitów. Mówiono, że celowo zaatakowano kościół podczas mszy, aby zabić jak najwięcej osób czy też spalono część miasta, bo tam mieszkali Żydzi. Analiza dokumentów pokazuje co innego. Wszystkie oficjalne rozkazy dotyczą celów militarnych w mieście. Mając na uwadze doktrynę prezentowaną przez najwyższych dowódców Luftwaffe, o czym wspominałem wcześniej, można postawić hipotezę, że rozkazy bombardowania celów cywilnych były wydawane ustnie, a ich wybór pozostawiono załogom samolotów. Ówczesna celność takich bombardowań sugeruje, że naloty te nie były wymierzone w pojedyncze konkretne cele, ale raczej w łatwiejsze do zidentyfikowania z powietrza charakterystyczne obszary, jak centrum miasta czy dzielnice mieszkalne.

W dzisiejszym felietonie zaprezentuję Państwu część materiału jaki zebrałem do swojej książki dokumentującej te tragiczne dla Skierniewic dni. Będą to unikalne, nie publikowane szerzej dokumenty oraz zdjęcia. Oczywiście tekst ten nie wyczerpuje tematu, raczej pokaże kilka ważnych jego aspektów. Zapraszam.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Przeczytaj także:

- REKRAMA -

- REKRAMA -

Najchętniej czytane

KOMENTARZE