Skierniewice: Wprowadziła w błąd policjantów

0
225
fot. INFOSkierniewice.pl/Adam Sobieszek

8 lipca 2013 roku dyżurny skierniewickiej policji został poinformowany o rozboju. Ofiarą przestępstwa miała być 24 letnia mieszkanka Skierniewic. Kobieta obawiając się o własne życie miała oddać telefon sprawcy, tuż po tym jak została uderzona w twarz. Kryminalni ustalając szczegóły zdarzenia zaczęli mieć wątpliwości co do wiarygodności pokrzywdzonej. Po sprawdzeniu wszelkich informacji wyszło na jaw, że rzekomy rozbój w ogóle nie miał miejsca.

W godzinach porannych 8 lipca 2013 roku dyżurny skierniewickiej policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie od zaniepokojonego ojca 24 letniej dziewczyny o tym, że jego córka padła ofiarą przestępstwa. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że dziewczyna wracając nad ranem z imprezy została zaczepiona przez nieznanego mężczyznę. Kobieta jednak nie miała ochoty na rozmowę z nieznajomym. Takie zachowanie nie spodobało się mężczyźnie. Po chwili złapał ją za ramie i zaczął szarpać. Nagle dziewczyna została uderzona mocno w policzek. Obawiając się o własne życie szybko wyjęła z tylnej kieszeni spodni telefon i oddała go napastnikowi.

Kryminalni ustalając szczegóły zdarzenia oraz rysopis sprawcy nie do końca uwierzyli w każde słowo pokrzywdzonej, która w trakcie czynności była nietrzeźwa. Miała 1,4 promila alkoholu w organizmie. Policjanci sprawdzając wstępne informacje dotarli do domu kolegi, w którym odbyła się impreza. Okazało się, że rzekomo skradziony telefon znajduje się w jednym z pokoi za meblami. Wtedy też wyszło na jaw, że nie doszło do żadnego rozboju. Odzyskany telefon trafił do rąk właścicielki.

Za wprowadzenie w błąd policjantów fałszywą informacją o zdarzeniu i wywołanie niepotrzebnej czynności zostanie wobec kobiety skierowany wniosek o ukaranie. Za takie wykroczenie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 1500 złotych.

- Reklama -

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o