Skończył się okres gwarancji skierniewickiego parku. Czy będą zmiany w jego funkcjonowaniu?

6
Zobacz galerię [5]
Zobacz galerię [5]

Skierniewicki park to chyba najjaśniejszy punkt na mapie Skierniewic. I to wcale nie w przenośni. Codziennie od zapadnięcia zmroku do świtu w parku palą się wszystkie lampy. Jest tak jasno, że już z daleka łuna światła bije po oczach. Pytanie tylko czy potrzebnie. Od godziny 20-ej do 6-ej rano w parku nie ma żywego ducha bo park jest zamknięty. Po co więc w w pustym parku tyle światła?

 

Dziś już można się nad tym zastanawiać bo skończył się właśnie okres gwarancji na parkową inwestycję. Otwiera to drogę do dyskusji i zmian w funkcjonowaniu parku. Rozważane jest m.in. możliwość wyłączania światła w nocy, gdy nikogo w parku nie ma.

– Rozważamy oszczędności – mówi wiceprezydent Eugeniusz Góraj. – Jeśli park
o 20-ej jest zamykany i otwierany o 6-ej, to można podjąć dyskusję, czy w tych godzinach potrzebne jest oświetlenie. Można się też zastanowić, czy chociaż w części parku nie można wyłączyć światła. Myślę, że w niedługim czasie zapadnie w tej kwestii decyzja.

Dyskusja dotyczy nie tylko oświetlenia parku, ale także godzin jego otwarcia.

– Gdybyśmy otworzyli park na całą dobę, to oświetlenie należałoby zostawić – mówi Eugeniusz Góraj. – Ale jeśli park pozostanie zamykany, to wydaje mi się, że oświetlenie nie powinno być włączone.

W Skierniewickim parku stoi 225 lamp i tyleż 70 watowych żarówek sodowych od zmierzchu do świtu nabija miejskie rachunki.

– Około dwóch milionów kosztuje nas oświetlenie całego miasta – mówi prezydent Krzysztof Jażdżyk. – Ciężko mi powiedzieć ile tej energii pobiera sam park, ale każda złotówka jest ważna i jeśli możemy zaoszczędzić, to będziemy to czynić. Ale trzeba to robić mądrze. Ja mam mieszane uczucia . Nie do końca jestem zwolennikiem żeby to światło gasić. Może należałoby zmienić oświetlenie na ledowe? Może gdzieś udałoby się jakieś środki pozyskać? – zastanawia się prezydent miasta.

Drugi niezwykle „jasny punkt” na mapie Skierniewic to zalew Zadębie. Tu również dwieście lamp świeci się przez całą noc. Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej. Teren zalewu to teren otwarty, dostępny dla wszystkich przez całą dobę, a zamontowane tu oświetlenie to oszczędne lampy ledowe. Władze miasta zastanawiają się jednak czy i tutaj, wyłączając oświetlenie na kilka nocnych godzin, nie można by zaoszczędzić.

- Reklama -

guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mirszkanka

Szukacie państwo oszczędności w oświetleniu parku , Zalewu a to , że oświetlenie świąteczne działało już od początku listopada to nikogo to nie interesowało a wystarczyło włączyć przed 6 grudnia Mikolajkami

UngaBunga

Trzeba mieć coś nie tak w bani żeby robić park na Sienkiewicza gdzie ludzie tam nie chodzą bo patologia i ładować kasę w park na sienka. Kto tam chodzi ? Nikt

Sienkiewicz

Wg mnie jest bardzo spokojnie w nocy ni3 jest potrzebne oświetlenie, a tego użytkownika który pisze o patologii chętnie go do siebie zaprosimy i uswiadomimy jak bardzo gościnni jesteśmy kiedy ktoś nawet nas nie znając obraża: ) nie ładnie to świadczy o Tobie, znając życie rasista i homofob zgadza się?

behawior

może zdemontować całkiem to oświetlenie i zamontować np. na Reymonta… między Rybickiego a Wita Stwosza na chodniku po jednej jak i po drugiej stronie jest ciemno jak u murzyna 😉 i pewnie znalazło by się jeszcze parę takich miejsc niemal w centrum miasta.

pytający

O proszę jak oszczędzają, by za chwilę wydać 20 baniek na przedszkole?

Zimer

Skierniewice podobno maja prad za free…no to trza chajcowac do oporu.