Śledztwo po tragicznych wydarzeniach w Makowie

0
181

Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach prowadzi śledztwo w związku z tragicznymi wydarzeniami do jakich doszło wczoraj około godziny 13 w Makowie powiat Skierniewice.

Do pomieszczeń Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej wtargnął mężczyzna, który po polaniu dwóch pracownic łatwopalną cieczą – najprawdopodobniej benzyną – podpalił je. W wyniku zdarzenia 40 – letnia kobieta zmarła, druga walczy o życie w jednym z warszawskich szpitali, gdzie została przewieziona śmigłowcem. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia ze zbrodnią zabójstwa i jej usiłowania, zaś sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem.

W niedługim czasie po zdarzeniu zatrzymany został 62-letni mieszkaniec jednej z pobliskich miejscowości. Jak wynika z dokonanych ustaleń, doraźnie korzystał on z pomocy ośrodka. W ostatnim okresie wnioskował o umieszczenie go w domu pomocy społecznej – gminny ośrodek pomocy społecznej wydał decyzję odmowną, którą SKO utrzymała w mocy. Mimo to mężczyzna złożył kolejny wniosek. Tym razem także spotkał się z odmową. W rozmowie z jednym ze świadków mężczyzna żalił się, że ośrodek rzekomo nie chce mu pomóc. Wszystko wskazuje na to, że napastnik realizował z góry założony plan.

62-latek jeszcze o godzinie 10 widziany był w sklepie, w miejscowości gdzie mieszka. Miał ze sobą dużą torbę. O 12:30 był już w Makowie. Widziały go pracownice ośrodka, które wracały do budynku po zakończeniu pracy w terenie. Niedługo po tym, gdy znajdowały się już w swoim pokoju, napastnik wtargnął tam, oblewając kobiety benzyną i je podpalając. Prawdopodobnie przytrzymał też drzwi, aby nie wydostały się na zewnątrz.

W miejscu tragedii zabezpieczone zostały trzy plastikowe nadpalone butelki – w jednej z nich znajdowała się resztka benzyny 62-latek został zatrzymany w miejscu swojego zamieszkania, był trzeźwy. Z relacji policjantów wynika, że czuć było od niego woń benzyny. Znaleziono przy nim bilet autobusowy, który wskazuje na to, że wrócił do siebie z Makowa. Widział go także kierowca autobusu.

Pozostaje zatrzymany do dyspozycji Prokuratury Rejonowej w Skierniewicach. Najprawdopodobniej jutro przed południem zostanie przesłuchany.

st. sierż. Justyna Florczak-Mikina ze skierniewickiej policji o ataku na Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Makowie.

- Reklama -

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o