Zielone pomysły skierniewickich radnych

2
3652
fot. optigruen.pl

W Skierniewicach, można powiedzieć obrodziło zielonymi pomysłami na miasto. Zakiełkowały one w głowach skierniewickich radnych. Radny Rafał Koczywąs proponuje system zielonych dachów, radna Krystyna Cieślak – kwietne łąki zamiast trawników.

 

Na ostatniej sesji rady miasta pojawiły się pomysły na zielone Skierniewice. Jeden z nich zgłosił radny Rafał Koczywąs.

– Choruję na astmę i dlatego ważne jest dla mnie czym oddycham – mówi radny Koczywąs. – Znalazłem taki pomysł, który stosują inne, większe samorządy, takie jak Warszawa, Łódź, Gdańsk czy Katowice. Chodzi o system zielonych dachów polegający na tym, że na dachach rozkładane są tzw. rozchodniki. Takie dachy zbierają kurz, toksyczne spaliny i oczyszczają powietrze. Nie wymagają one większej pielęgnacji. Nie trzeba ich przycinać. Wystarczy raz w roku wejść na taki dach i wypielić chwasty. Zielony dach spełnia też rolę tzw. miejskiej wyspy ciepła, czyli oddaje chłód w upalne dni.

Według radnego każdy dach nadaje się by go w ten sposób wykorzystać. Nie ma znaczenia – płaski czy spadzisty, stary czy nowy, każdy dach można zazielenić. Rafał Koczywąs twierdzi też, że to przedsięwzięcie łatwe i tanie.

– No niezupełnie – mówi Maria Bielicka – architekt krajobrazu, specjalista od miejskiej zieleni w Zakładzie Utrzymania Miasta. – Wymaga to dużo pracy i pieniędzy, i nie każdy dach się do tego nadaje.

Gdzie można by zastosować zielony dach? Maria Bielicka w istniejącej zabudowie Skierniewic nie bardzo widzi taką możliwość. – Może na nowo powstających blokach? – zastanawia się.

Oczywiste, że nie każdy dach, zwłaszcza już istniejący, można zamienić w zielony. Ciężar podłoża i gromadzonej wody to znaczne obciążenia. Bez powierzenia obliczeń inżynierowi eksperymentować nie należy.

Na inny pomysł wpadła radna Krystyna Cieślak, która chce w miejsce trawników utworzyć tzw. kwietne łąki.

– Można je obsiać roślinami, które będą kwitły od wiosny do jesieni. Jednocześnie zbierałyby pył i zanieczyszczenia – przekonuje do swojej propozycji radna.

– Taka łąka jest ładna tylko wtedy, gdy kwitnie – mówi prezes Zakładu Utrzymania Miasta Piotr Majka. – W sąsiedztwie łąki zaobserwujemy wiele niekorzystnych zjawisk, takich jak pylące trawy, które też nie służą alergikom, czy pszczoły, osy i inne owady. Obok szkół i przedszkoli, co proponuje radna, nie byłoby to chyba wskazane.

Prezes odpowiadającej za zieleń spółki miejskiej zwraca też uwagę, że kwietne łąki dwa razy w roku trzeba kosić.

– Trzeba przeanalizować koszty i wybrać, co chcemy. Czy krótki efekt zdobniczy w momencie, kiedy to bardzo ładnie wygląda, czy też naszą wygodę – czyli ładnie skoszony trawniczek, pielęgnowany, oczyszczony, na bieżąco sprzątnięty. Na kwietne łąki najlepiej nadają się duże powierzchnie. Na pewno nie wąskie pasy przydrożnej zieleni – dodaje Majka.

Miejscem idealnym na kwietne łąki wydają się tereny wokół zalewu Zadębie.

Pierwszy zielony dach (czy ostatni?) powstanie być może na planowanym budynku przedszkola i żłobka na osiedlu Widok. – Budynek w technologii pasywnej ma pełnić również funkcję demonstracyjną i edukacyjną – mówi wiceburmistrz Eugeniusz Góraj. – W propozycjach programu funkcjonalno-użytkowego fragment dachu ma być zielony. Możliwe więc, że na jego części znajdą się rośliny.

- Reklama -

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
0 Followers
 
Najbardziej zareagowany komentarz
Najciekawszy wątek z komentarzem
2 Autorzy komentarzy
KoCzyBOBMichał Autorzy ostatnich komentarzy
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michał
Gość
Michał

Rok do roku jest mowa o “górnolotnych” wizjach i projektach mających powstać w Skierniewicach, natomiast w rzeczywistości w ostatnim czasie oprócz rewitalizacji obszaru zalewu oraz parku, powstają tylko supermarkety napędzające konsumpcję i obskurny wyglądający jak wykonany z pażdzierzu “galeon” psujący estetykę zrewitalizowanych okolic zalewu. Z bardziej realnych zadań, proponowałbym na początek zająć się tyłem budynku ratusza w Skierniewicach, gdyż odpającą elewacja, nie jest najlepszą wizytówką miasta, wręcz przeciwnie, na myśl mogą przychodzić myśli o “fasadowości” jako cechy charaketru tam urzędujących

KoCzyBOB
Gość
KoCzyBOB

Tak jestem za U KOCZYBOBA na czole hahahaha