- REKLAMA -

Prezydent Krzysztof Jażdżyk ucina spekulacje: „Nie zamierzam kandydować do Sejmu”

Spis treści pokaż

Musisz przeczytać

- REKLAMA -

Od ośmiu lat Krzysztof Jażdżyk jest prezydentem Miasta Skierniewice. Jak sam mówi wśród przedsięwzięć, które się udało wykonać wyróżnić należy projekty związane z życiem społecznym miasta. Są też inwestycje, których – jak na razie – nie udało się wykonać. Do nich należy zaliczyć np. kompleks basenów. Czy będzie ubiegać się o reelekcję w wyborach samorządowych w 2024 r., czy też zamierza startować w wyborach parlamentarnych? Odpowiedź znajdziecie w wywiadzie, którego udzielił INFOSkierniewice.pl

 

Jaka Panu towarzyszyła myśl 6 grudnia 2014 roku, kiedy to został Pan zaprzysiężony na stanowisko prezydenta Miasta Skierniewice?

Ciężko sobie to przypomnieć, ale z pewnością było to przeświadczenie, że mogę mieć wpływ na rozwój miasta, którego jestem mieszkańcem od urodzenia. Znam to miasto, znam mieszkańców i na tym wszystkim była oparta moja ówczesna kampania. Jednak początek mojej prezydentury to czas gaszenia „pożarów”. Przypominam, że był to moment, kiedy wykonawca zszedł z budowy alei Pieniążka. Samorządowi groziły ogromne kary finansowe. Doszliśmy do porozumienia i dopłaciliśmy do tej inwestycji 1,3 mln zł. Kilka miesięcy później otrzymaliśmy 12 mln w ramach refinansowania inwestycji. Kolejny problem pojawił się z al. Rataja. Tej drodze groziło zamknięcie. No i nieszczęsne uzdrowisko, z którym dopiero niedawno udało nam się wziąć rozbrat. Dla mnie projekt „uzdrowisko” był pomysłem chybionym, który blokował rozwój miasta. Zapisy zawarte w dokumentach określających status uzdrowiskowy” nie pozwalał na rozwijanie wielu gałęzi gospodarki. Udało nam się zamknąć ten etap, który kosztował około 2 mln zł i teraz podejmujemy działania, by na terenie dawnego poligonu wojskowego stworzyć strefę ekonomiczną i zacząć ściągać inwestorów. Zastrzegam od razu, że chodzi o takie przedsięwzięcia, które nie będą uciążliwe dla miasta oraz mieszkańców.

Które z miast sąsiednich w tym przypadku jest dla Pana wzorem? Mszczonów, czy Kutno?

– Kutno, gdyż tamtejsza filozofia tworzenia takich stref jest mi bliższa. Jesteśmy chyba jedynym samorządem w województwie łódzkim, który posiada w jednym kawałku 150 ha terenów przeznaczonych pod działalność gospodarczą. Jestem przekonany, że ten pomysł dojdzie do skutku i w przyszłości budżet Skierniewic będzie mieć zapewnione wpływy na takim poziomie, iż spokojnie będziemy mogli myśleć o zapewnieniu wysokiego komfortu życia naszym mieszkańcom. Dlatego też robię wszystko by pozyskać środki na uzbrojenie tych terenów w niezbędne media. Nasze położenie, skomunikowanie kolejowe oraz drogowe powodują, iż będziemy łakomym kąskiem dla inwestorów.

Co dla Pana w ciągu tych 8 lat jest porażką?

– Powiem wprost – baseny. Niestety z procedurami związanymi z zamówieniami publicznymi nie wygramy. Wykonanie projektu wygrała pewna firma z Żyrardowa i od trzech lat nie możemy się doprosić oddania wartej milion złotych dokumentacji. Po wykorzystaniu wszystkich możliwości administracyjnych, teraz sprawa nabiera tempa, ale już na drodze prawnej. Bez dokumentacji nie możemy aplikować o środki zewnętrzne. Proszę spojrzeć na stadion. Wszystko mieliśmy gotowe, wystąpiliśmy o środki i otrzymaliśmy 30 mln zł z Polskiego Ładu. Wśród tych zadań, które czekają w kolejce jest jeszcze wiadukt w przedłużeniu ul. Unii Europejskiej. Nie da się w ciągu kilku lat wybudować kilku takich obiektów. Na razie mamy wiadukt nad torami w przedłużeniu ulic Piłsudskiego i Zwierzynieckiej. Liczę, że jeszcze w tej kadencji ruszy budowa wiaduktu w Unii Europejskiej. Po spięciu tej przeprawy z wybudowanymi i zmodernizowanymi ulicami Przemysłową i Czerwoną ruch tranzytowy ominie centrum Skierniewic. Na koniec zwieńczeniem wszystkiego będzie rondo u zbiegu Armii Krajowej i Łowickiej. Ta inwestycja będzie służyć mieszkańcom przez kolejne dziesiątki lat.

Te osiem lat to ciągłe pozyskiwanie środków zewnętrznych…

– Tak i jak dobrze liczę to jeszcze w tej kadencji będzie to łącznie pół miliarda złotych. Środki, które w całości służą mieszkańcom.

Skoro mówimy już o tych środkach, to który z projektów jest Panu najbliższy?

– Wszystkie, bo każdy z nich to poniesienie jakości życia skierniewiczan, to zwiększenie bezpieczeństwa, to też lepszy dostęp do oświaty, kultury, czy rekreacji. Ale tak naprawdę to bardzo się cieszę z Domu Pomocy Społecznej.  Przypomnę, że prawie nikt nie wierzył, że tam jeszcze coś może powstać. Wiele osób pamięta jeszcze jak na zwałach cegieł rosły kilkumetrowe brzozy. I udało się. Powstał DOM. To nie jest ośrodek. Dla tych ludzi to jest DOM. Drugim jest żłobek, obiekt nowoczesny. Do dziś przyjeżdżają do Skierniewic samorządowcy, by podpatrzeć nasze rozwiązania i przenieść je na swój lokalny grunt.

Rozmawialiśmy już o stadionie i do niego powróćmy. W Łodzi za 120 mln zł, powstał stadion Widzewa z liczbą miejsc wiele razy większą niż te skromne 5 tys. na trybunach przy ul. Pomologicznej, gdzie inwestycja jest wykonywana za przeszło 50 mln zł?

– Proszę pamiętać, że na ceny wpływ ma rynek, a ten w przeciągu kilkunastu ostatnich miesięcy znacznie się zmienił. Mieliśmy do wyboru dwie drogi: aplikować o 30 mln zł i dołożyć swój wkład, albo w ogóle nie przystępować do konkursu i zaprzepaścić szansę prawdopodobnie na dziesiątki lat. Ktoś może powiedzieć: „Inna lokalizacja”. Odpowiadam: przygotowanie innej lokalizacji to praca na kilka lat. W przypadku środków z Polskiego Ładu filozofia inwestycji jest prosta – wykonać to jak najprędzej. Poza tym proszę zwrócić uwagę, że ten projekt to nie tylko boisko z trybunami i oświetleniem. To też boiska całoroczne z osłonami zwanymi potocznie „balonami”. To też boisko boczne i korty tenisowe. Wszyscy patrzą na ten projekt, że robimy to dla klubów piłkarskich działających w Skierniewicach. Nie, my to robimy dla setek, jak nie tysięcy młodych ludzi, którzy chcą aktywnie spędzać wolny czas. To szkoły i stowarzyszenia. I dla mnie osobiście to znacznie większa korzyść na przyszłość niż tylko inwestowanie w infrastrukturę naszych klubów. Ktoś zapyta o lekkoatletów. Dla miłośników lekkoatletyki też mam wiadomość. Jest gotowy projekt, by przebudować obiekt przy SP 9 na Widoku. Ekspertyzy mówią jasno: jesteśmy w stanie stworzyć tam pełnowymiarową bieżnię. Teraz czekamy na ewentualny nabór wniosków. To przedsięwzięcie będzie kosztować ok. 20 mln zł.

W takim razie, co powie Pan pływakom, którzy naprawdę znakomicie reprezentują Skierniewice na zawodach różnego szczebla?

– I wracamy do tematu z początku naszej rozmowy. Prawo o zamówieniach publicznych mówi jasno. Cena to wskaźnik najważniejszy i tą drogą poszliśmy. Proszę uwierzyć, że gdybym miał dokumentację i możliwości dofinansowania inwestycji STADION lub BASEN to wybrałbym tą drugą. Sześć basenów, w tym dwa z wodą geotermalną, kryte lodowisko – to wszystko służyłoby wielu mieszkańcom, choć nie tylko im. Jednak realia są zupełnie inne. Teraz musimy zakończyć sprawę z nierzetelną firmą. A później ogłosić drugi przetarg. Gdy będziemy mieć wszystko gotowe – wystąpimy do dofinansowanie.

Mówimy o minionych ośmiu latach. Wiele osób zastanawia się, czy będzie Pan wiosną 2024 r. starał się o reelekcję?

– Jeśli tylko mieszkańcy mnie wybiorą i dadzą mi po raz kolejny wotum zaufania to tak. Chcę wystartować w wyścigu o fotel prezydenta Skierniewic w kadencji 2024-2029. Nawet tylko po to, by spełnić swoje obietnice związane ze wspominanym już dwukrotnie kompleksem basenów.  Od razu chciałbym uciąć wszelkie spekulacje. Ja, Krzysztof Jażdżyk, nie wybieram się do Sejmu. Jestem samorządowcem i kocham Skierniewice. Jest wiele jeszcze do zrobienia. Mówimy dużo o różnych inwestycjach. One po zakończeniu mają to do siebie, że trzeba je utrzymać. I temu właśnie ma służyć powstanie strefy. Środki, które będą z niej wpływać do budżetu miasta pozwolą na bezpieczeństwo funkcjonowania miasta. W przyszłym roku pojawią się nowe nabory, dedykowane uzbrojeniu w media terenów przeznaczonych pod działalności gospodarcze. I z nich zamierzamy skorzystać.

Skoro mówimy w kontekście przyszłej kadencji to byłby to okres domykania niedokończonych projektów?

– W pewnym sensie tak. Kompleks basenów to nie tylko propozycja dla pływaków. To propozycja dla mieszkańców całego regionu. Wiem, mamy obok park wodny, ale cenowo nie jest on dostępny dla każdego, a w Skierniewicach chcę, by powstało miejsce cenowo przystępne.

W ciągu tych ośmiu lat pracował Pan w różnych realiach politycznych Polski.

– Tak i za każdym razem patrzę przez pryzmat pomocy dla naszej społeczności, a nie przez legitymacje partyjne.

Na naszym portalu pojawiła się sonda dotycząca oceny Pańskich ośmiu lat prezydentury. Z reguły głosy są pozytywne, choć pojawiają się opinie, że zbyt zbratał się Pan z obecnie rządzącymi.

– A proszę mi powiedzieć, co jest podstawą działania samorządowca, bo takim właśnie się czuję. Dla mnie odpowiedź jest jasna: praca na rzecz mojej Małej Ojczyzny. Współpraca w władzami centralnymi. Proszę mi powiedzieć, czy gdybym  był lokalną „opozycją”, to czy miasto by pozyskało blisko pół miliarda złotych? Nie sądzę. Nie mam żadnej legitymacji partyjnej, nie jestem nawet sympatykiem żadnego z ugrupowań, Moją partią są Skierniewice – tak jak osiem lat temu. Nic w tej kwestii się nie zmieniło. Prezydentem się bywa, zaś człowiekiem jest się zawsze. I wiem, że przyjdzie moment, kiedy na ulice Skierniewic wyjdę, jako Krzysztof Jażdżyk i wtedy będę mógł spojrzeć każdemu prosto w oczy.

Czy można powiedzieć o kierunku rozwoju miasta w przyszłej kadencji?

– Wystrzegam się przed taki określaniem prac samorządu. Skierniewice nie mogą mieć wytyczonego radykalnego kierunku rozwoju. A dlaczego? Ponieważ czasy się zmieniają, każda gałąź życia miasta winna się rozwijać. Edukacja, przedsiębiorczość, sport, czy kultura. Stawiam na równomierny rozwój, choć – jeśli się stwarza możliwość na dodatkowe środki na jedną z nich – to korzystamy z tego.

Spotykamy się przed świętami Bożego Narodzenia, więc jest to czas życzeń. Czego Panu życzyć?

– Zdrowia. Przede wszystkim zdrowia. Prezydentura to nie praca od poniedziałku, między 8.00 a 16.00. To obowiązki przekraczające te ramy czasowe. Tak, jak już wspomniałem jestem z tego miasta i staram się wypełniać swój mandat najlepiej jak potrafię. I nie chodzi tu o wysiłek fizyczny, tylko o psychiczny, ponieważ mam w głowie problemy i sprawy osób, które do mnie zwracają się o pomoc. Staram się te sprawy poprzez swoje służby rozwiązywać, ale proszę uwierzyć, że czasem muszę się mierzyć z problemami bardzo poważnymi, które budzą wiele emocji.

A jak z prezentami ?

– Jeden już otrzymałem. Sweter od żony z reniferem Rudolfem. Staram się go nosić jak najczęściej, mimo że dodatkowo podkreśla moją posturę nie mającą nic wspólnego z „wysmukleniem”. A w wigilię staramy się kultywować tradycję prezentów i w tym roku z pewnością takowych nie zabraknie.

Czego Pan mieszkańcom życzy?

– Zdrowia oczywiście. Wspólnego, rodzinnego świętowania. Poczucia tej magii świąt. Rozmów. I jak najdalej od polityki. Niech te święta łączą całe rodziny. Tego Państwu z całego serca życzę.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Oceń 8 lat rządów prezydenta Krzysztofa Jażdżyka [sonda trwa do 31.12.2022]

Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na

Google News GOOGLE NEWS
Adam Sobieszek
Adam Sobieszekhttps://infoskierniewice.pl/
Wydawca i redaktor naczelny INFOSkierniewice.pl, od 2010 roku dokumentujący życie lokalnej społeczności. Jako niezależny twórca, od ponad 14 lat rozwija portal, który z pasji do miasta stał się jednym z najważniejszych źródeł informacji w regionie. Wykształcenie w dziedzinie reklamy i multimediów łączy z rzetelnością dziennikarską oraz pasją do fotografii reportażowej. Specjalizuje się w szybkich newsach oraz analizie zmian w przestrzeni Skierniewic. Jego praca opiera się na bezpośredniej, wieloletniej obserwacji miasta i pełnej niezależności redakcyjnej, bez powiązań z dużymi grupami medialnymi.
- REKLAMA -

Więcej artykułów

3 KOMENTARZE

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Tomi

No i fajnie no i cześć

bw

Lepszego nie mieliśmy i nie będziemy mieli prezydenta

Justyna

Barbara/Bartłomieju
Mówię sprawdzam i zobaczymy w przyszłości

- REKLAMA -

Najnowszy artykuł

- REKLAMA -