Jak to Pani dróżnik upominała łamiącego przepisy. Do niecodziennego zdarzenia doszło na strzeżonym przejściu dla pieszych przy ul. Sosnowej w Skierniewicach. Mężczyzna – mimo zamkniętych rogatek-przechodził przez tory. Wszystko nagrywał swoim telefonem.
W trakcie przechodzenia z megafonu usłyszał głos dróżniczki, która w niecenzuralnych słowach zwróciła uwagę, iż mężczyzna łamie przepisy. Ten z kolei zagroził pani dróżnik, że film z jej reakcją wrzuci do mediów społecznościowych. Co też uczynił.
Jednak reakcja internautów była inna niż chciałby wrzucający. W komentarzach znalazły się słowa uznania dla pani dróżnik. Przypomniano również, że taki proceder podlega mandatowi w wysokości 2000 zł.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Według danych Biura Bezpieczeństwa PKP w 2021 r. doszło do 194 zdarzeń na torowiskach. 16 osób zostało rannych, a aż 43 poniosły śmierć.







Nie pierwszy raz dróżniczka ubliża obywatelom korzystającym z tego przejścia.
Kultura tej Pani pozostawia wiele do życzenia!!!!
hahaaha
SOK powinna się tym zająć i *%#)!& delikwentowi kilka pyt
Ta pani to jakiś żart. Potrafi zamknąć rogatki na godzine w dzień i nie ma zamiaru ich otwierać to samo w nocy pani je zamyka na noc i otwiera gdy kogoś zobaczy nie raz można stać i godzine i pani nie otworzy rogatek… mieszkam tu 25 lat i jestem zażenowany jako prężnie działający przedsiębiorca nie mogę sobie pozwolić na tego typu działania.
Jesteśmy braćmi, nie raz musieliśmy czmychać pod rogatkami jak jeździliśmy rowerami na orlik pokopać piłe na orliku, całe życie tam mieszkamy i tylko raz widzieliśmy otwarte rogatki.
Raz z Michałem i Maćkiem liczyliśmy pociągi dopóki nie otworzą tego przejazdu, do tej pory naliczyliśmy 7128 pociągów i jeszcze go nie otworzyli.
Kuba ostatnio jechał po McDonalda bo glovo nie dostarczało na sosnową to musiał hulajnogę przenosić przez przejazd, a chłopak szczupły, hulajnoga ciężka.
Nie pozdrawiam, niesmak w ustach do tej pory mamy, niech osoba krzycząca zamknie buzie bo nas budzi w nocy jak śpimy.
Święta racja, niech nie krzyczą przez te megafony bo jak śpimy w jednym łóżku to Kuba się moczy, a co za tym idzie my też później jesteśmy wilgotni a noce coraz chłodniejsze, ciekawe kto nam zwróci za lekarza.
Ogarnij się Łukasz, nie mów o tym na forum publicznym.
Spokojnie Panowie, musimy znaleźć jakieś rozwiązanie, Starsza Pani musi przestać krzyczeć albo Kubę pakujemy w pieluchę.
Masakra. Dodam jeszcze, że kiedy byłem mały to nawet mi to nie przeszkadzało, że rogatki były cały czas zamknięte ponieważ byłem taki przykurcz, że tylko skręciłem głową i czmychłem czym prędzej na drugą stronę. Teraz już to nie przejdzie. Ostatnio kolega z ulicy wiózł mnie na ramię rowerem i słuchaliśmy radia z jego super głośników. Mieliśmy całą przyczepkę warzyw z przeceny w intermarche i staliśmy ponad godzinę i nic. Rogadki nawet nie drgnęły, a tak jak mówiłem prowadzę przedsiębiorstwo i nie mogę sobie pozwolić na przestoje. Ta kobicina powinna za to odpowiedzieć.
Ostatni raz jak podjechałem pod rogatki moim volvo to nawet pani z megafonu zagadala do mnie. Spytała czy volvo ma przegląd bo zauważyła jak odpada mi przednie koło nie mogłem wprawdzie jej odpowiedzieć bo wyjść da się tylko bagażnikiem. Ale milo z jej strony, ze dba o obywateli RP. Chwała naszemu rządowi, dzięki niemu tacy przedsiębiorcy jak ja nie musza o nic się martwić.
Kiedyś z Grześkiem robiliśmy wyścigi rowerami do skrzyżowania i na zad.
Pani nam liczyła 3..2..1.. Start, a później krzyczała kto wygrał, fakt, Grzesiek wygrał wtedy, ale teraz nie miałby szans z moim Mitsubishi Outlanderem, kolor wiśniowy, nie ma takich w Europie. Fakt, może teraz nie jeździ i tłumik odpada, ale po co wyrzucać coś co może jeszcze będzie działać, zobacz, stary śmietniczek ma już swoje lata, trochę pomajstruje i będzie jak nowy.
Tsaaa, nawet rowerem prześcigałem ten Twój OUT-lander, gdyby nie to ze mnie potrąciłeś i koziołkowałem pare razy w powietrzu to nie byłoby tematu.
Dzień dobry. Też mam nieprzyjemne wspomnienia z tym przejazdem. Swojego czasu spędzałam dużo czasu na ul.Sosnowej. Pewnego pięknego ranka udałam się na pobliskie targowisko bdw była to niedziela. Miałam ochotę na truskawki z bitą śmietaną. Na Targowisko odprowadził mnie jakiś dziki pies na ulicy mówili na niego Ozi. Bardzo mnie polubił i łasił się do mnie. Pan sprzedawca wymienił się ze mną na tego psa za jego najlepszego gołębia miał na imię Marian z tego co pamiętam. Wracając bardzo śpiesznym krokiem spieszyłam się do mojego chłopaka on też lubił truskawki. Na przejeździe spędziłam tyle czasu, że wyjęłam z torebki wodę wraz z saszetką z bitą śmietaną w proszku. Zacząłem to energicznie ugniatać. Spędziłam tam dobre 30 minut. Gdy weszłam do domu mój chłopak myślał, że to pyrki kipią na gazie i bardzo się uśmiechnął. Spędziliśmy bardzo miło czas i chciałam już zapomnieć o tym przejeździe. Brakowało tylko polewy na to wszystko , ale nie mam mu tego zazłe. Pani sąsiadka mówiła, że to dobry chłopak i codziennie mówi dzień dobry.
Pozdrawiam Lenka
Co za bydle z tej drużniczki.
Kto korzysta na codzień z tego przejscia dokladnie wie o co chodzi.Siedzą te krowy za monitorami a szlaban non stop opuszczony.Jej stosunek do pracy jest taki jak jej kultura.A brukowiec owy, na sile interpretuje ze uwaga dotyczy pouczenia przepisów….syf nie media!
Niech zrobią w końcu porządek, kiedyś byłam z TAKIM Łukaszem zza przejazdu, chodziliśmy za ręce i całowaliśmy się, tyle czasu tam spędziłam, że WROSŁAM&:69 któregoś razu w ziemie i zapuściłam korzenie, Lukaniu musiał zębami obgryzać moje gole stópki od ziemi, żeby zabrać mnie na hacjendę i miło ze mną spędzić noc.
Kiedyś miałem spotakać się z takim Pawłem i Łukaszem z za przejazdu na trójkąt, tak długo staliśmy po przeciwnych stronach przejazdu że moi kompani oddali się oralnej przyjemności a ja musiałem radzić sobie sam :(, trzeba zrobić z tym porządek
Potwierdzam, ten Pan się onanizował w stronę pociągu TLK 80273 w stronę Łodzi, widział to tłum zakonnic.
Ja mam bardzo nieprzyjemne wspomnienia z przejazdem kolejowym. Za każdy razem zamknięty. Zawsze jak wracałem rowerem z pracy przejazd był zamknięty i musiałem jechać na drugi przejazd bo jestem przykładnym obywatelem i nawet nie pomyślałem o tym ,żeby przejść pod szlabanem. To wszystko powinno być zgłoszone do odpowiednich organów ścigania. Pozdrawiam
Ja za każdym razem przechodziłem pod szlabanem i *%#)!& tylko browar czasem się ulał
Mieszkam w pobliżu przejazdu, niecałe 600metrow. Jestem szanowanym przedsiębiorcą na osiedlu, mówią mi, że jestem takim Skierniewickim Mareczkiem ze złomiarze PL z Pruszkowa. Otóż to jest kpiną aby rogatki były plastikowe bo nie ma co zapier*olic, nawet linki podnoszące rogatki są zrobione z jakiejś bambusowej plecionki. Ps. Raz sikałem na kolorowy słupek graniczny na przejściu i Pani zaczęła krzyczeć „wyrzuć ta kaszankę, wyrzuć ta kaszankę”, czuje się oburzony :/
Ja chce tylko dodać, że Pani nie podnosi szlabanów, dla Waszego bezpieczeństwa ponieważ wspólnie expimy na Neranie ona ma Palandyna a ja Elitę Knighta. UJ wam w oczy, w tibii macie już Dead
Raz się spotkałam z takim Pawlem, typowy maczo z Sosnowej, rozmiar buta 44. Gdy napisałam mu, że już stoję na rogatkach to on odpowiedział, że otwiera już flaszkę. Szlaban był ciagle zamknięty i zamknięty w pewnym czasie straciłam już rachubę czasu, okazało się że przestałam tam od 16:00 do 02:00, aż nagle otworzył się szlaban- to chyba była zmiana warty, gdy dotarłam do Pawła on już był totalnie pijany i nie miał już dla mnie sił, obrzygał mi nowe obcasy gucci i na tym się skończyła nasza miłość.
Całe moje dzieciństwo gdy coś przeskrobałem mama wysyłała mnie pod rogatki za karę abym dostał opierd*l od Pani z megafonu. Kto zapłaci za moje obecne terapie u psychologa ?
Dobrze powiedziała, bo jak by go pociąg rozjechał to by była jej wina.
Kiedyś szedłem się spotkać z dziewczyna na swój pierwszy raz. Jestem z sosnowej, wiec jak wiadomo nie jestem zarówno zbyt przystojny jak i ogarnięty życiowo czy tez inteligentny. Rogatki były zamknięte, a dobre 15 minut nic nie jechało. Jestem z sosnowej, wiec kupiłem viagrę i zażyłem ją przed wyjściem z domu, bo jak wiadomo chłopaki z sosnowej maja problem z erekcja (przynajmniej ja). Stałem ja i mój dżordżo 4h, bo jak po 15 min przejechał pociąg to rogatki dalej były opuszczone, a Pani przez megafon wykrzyczała „JP2GMD”, a ja jej na to „wiesz co to znaczy bezbożnico?!”, a ona na to „masz małego”. Wróciłem do domu z flakiem i huśtawka nastrojów. Psychoterapia od wtedy wyniosła mnie 4000zl. Nie wychodziłem z domu 2 lata po tym incydencie, a w domu mamy jedynie TVP. Pozdrawiam braci Pawła i Michała z sosnowej, tylko oni sie ze mną bawili, bo moja mama im płaciła i obiecała dyskrecje. Pozdrawiam Konope
Ten szanowny obywatel, notorycznie łamie prawo na tym przejściu….
Na tym filmiku nie dodał że przechodził ze swoją małoletnia córka, partnerka oraz psem.
Sprawa powinna być jeszcze zgłoszona do opieki społecznej – jakim przykładem świeci dla dziecka…..
Proszę przedstawić mi podstawę prawną to powyższego działania, podejrzewam, że skończył Pan Prawna wyższa szkole robienia hałasu.
Uważam, że Pan Pi360LI jak potłuczony
A po co ci podstawa prawna?
Jeśli to prawda, że przechodził z dzieckiem to już naprawdę trzeba być skończonym id/iota, przykład życia, prawdziwy „fader”
Kiedyś jak byłem mały to chodziłem przez ten przejazd do takiego Pawła grać w CS. 1.6 Paweł miał najlepszy komputer ze wszystkich moich kolegów, a już na pewno najlepszy po tej stronie przejazdu kolejowego. Praktycznie nikt na sosnowej niie mogl sobie pozwolic na taki sprzet w tamtych czasach. Za każdym razem jak mnie odprowadzał w stronę przejazdu do ta baba zamykała nam przejazd przed samym nosem i darła ryja ,że następnego dnia nas *%#)!& a na klanówce będziemy mieli przejabane. Nie mogła się pogodzić, że każdego dnia przegrywała mecza. Jak się naprawdę wkurzyła to używała cheatow zgranych z dyskietki od maszynisty relacji Łódź – Skierniewice. Nawet jak wygrała to i tak nam zamykała przejazd i przez dobre 10 minut się z nas śmiała. Źle się z tym wszystkim czułem bo wiedziałem że nie przegraliśmy przez nasze umiejętności, a przez oszustwa. Byliśmy przecież tylko dziećmi które chciały miło spędzić czas przez komputerem.
Dobrze mu powiedziała do niektórych łbów tylko tak można. Podnoszenie rogatek może skutkować awaryjnym hamowaniem pociągu, a później zdziwienie że opóźnienia.
No ślicznie się odnoszą do obywateli teraz pracownicy PLK tak dalej .Gratulacje PLK
Haha, a jak inaczej zwrócić się do idioty który idąc z dzieckiem otwiera szlaban i tym zagraża wlasnemu dziecku.
Tego dnia zrobił to dwa razy!!!
Oj słono zapłacić szanowny niecierpliwiec