Ostatni dzień stycznia przyniósł niezwykłe widowisko na niebie. Mimo siarczystego mrozu, który sięgnął -15°C, wielu obserwatorów nie mogło oderwać wzroku od zapierającego dech w piersiach zachodu słońca. Tuż przed godziną 17:00, niebo rozświetliło się ciepłymi odcieniami złota, pomarańczu i różu, tworząc spektakularny kontrast z mroźnym, zimowym powietrzem.
Natura maluje najpiękniejsze obrazy
Zjawiska atmosferyczne tego typu nie są rzadkością zimą, jednak klarowne powietrze oraz wyjątkowo niska temperatura sprawiły, że kolory zachodu były intensywniejsze niż zwykle. Efekt ten wynika z odbicia światła słonecznego przez kryształki lodu i drobiny zamarzniętej wilgoci unoszące się w atmosferze.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Mimo trudnych warunków pogodowych, miłośnicy fotografii i obserwatorzy przyrody chętnie uwieczniali to widowisko. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele zdjęć, pokazujących, jak natura potrafi zachwycić nawet w najmroźniejsze dni.
Czy luty przyniesie kolejne spektakularne zachody słońca?





