W nocy z 9 na 10 września 2025 roku rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Część z nich została zestrzelona, a wojsko apeluje do mieszkańców wschodnich województw o pozostanie w domach. NATO poderwało samoloty sojusznicze, a operacja neutralizacji wciąż trwa.
Alarm i reakcja wojska
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało o pierwszym alarmie już o godz. 0:37 na platformie X. W komunikacie podkreślono, że rosyjskie wojska prowadzą zmasowany atak na cele na Ukrainie, a polskie systemy obrony powietrznej i sojusznicze samoloty zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
O godz. 3:48 pojawił się kolejny komunikat potwierdzający, że rosyjskie drony wielokrotnie wtargnęły nad terytorium Polski. Część z nich została zneutralizowana. Wojsko rozpoczęło poszukiwania szczątków zestrzelonych maszyn i zaapelowało do mieszkańców Podlasia, Mazowsza i Lubelszczyzny o pozostanie w domach.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Operacja neutralizacji dronów
Według DORSZ, polskie i sojusznicze systemy śledziły kilkanaście obiektów, które przemieszczały się wzdłuż granicy. Dowódca operacyjny gen. Maciej Klisz podjął decyzję o ich zestrzeleniu. Do działań włączono także Wojska Obrony Terytorialnej, które prowadzą naziemne poszukiwania fragmentów bezzałogowców.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że samoloty bojowe użyły uzbrojenia przeciwko wrogim obiektom, a Polska pozostaje w stałym kontakcie z dowództwem NATO.
Zamknięte lotniska i zakłócenia w ruchu lotniczym
W związku z operacją wojska czasowo zamknięto lotniska w Rzeszowie, Lublinie i Warszawie. O godz. 5:35 Lotnisko Chopina w Warszawie poinformowało o wstrzymaniu operacji lotniczych, choć terminale pozostały otwarte. Podobne procedury wprowadzono na lotnisku w Modlinie.
NOTAMify, serwis monitorujący zdarzenia lotnicze, podał, że przyczyną były działania wojskowe związane z neutralizacją obiektów w polskiej przestrzeni powietrznej.
Reakcje władz i NATO
MON Cezary Tomczyk potwierdził, że o sytuacji natychmiast poinformowano prezydenta Karola Nawrockiego oraz premiera Donalda Tuska. Szef rządu napisał, że pozostaje w stałym kontakcie z wojskiem i sojusznikami.
Wojsko uruchomiło także skrócony czas stawiennictwa dla żołnierzy WOT – od 6 do 12 godzin w zależności od regionu.
Z kolei CNN poinformowało, że USA zostały natychmiast poinformowane o incydencie, a amerykański sekretarz stanu ds. bezpieczeństwa narodowego Marco Rubio otrzymał raport o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej.
Kontekst ataków
To kolejne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej w trakcie rosyjskich ataków na Ukrainę. Wcześniej, jak przypomina Rosyjskie drony naruszyły granicę Polski. Wojsko zareagowało, podobne incydenty miały miejsce, choć na mniejszą skalę.
Tym razem, jak podkreśliło DORSZ, skala zdarzenia jest „bezprecedensowa” i stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Polskie i sojusznicze
Polskie i sojusznicze wojska pozostają w stanie pełnej gotowości. Trwają poszukiwania szczątków dronów oraz analiza trajektorii lotu maszyn, które naruszyły przestrzeń powietrzną NATO.
Władze apelują o spokój, pozostawanie w domach i unikanie przekazywania niesprawdzonych informacji. Mieszkańcy wschodnich województw proszeni są o zgłaszanie wszelkich znalezisk policji i służbom państwowym.





