Skierniewickie służby komunalne od kilkunastu dni prowadzą intensywną walkę ze skutkami opadów śniegu. W całodobową akcję zaangażowanych jest kilkadziesiąt osób oraz ciężki sprzęt, który każdej nocy pokonuje setki kilometrów, by zapewnić przejezdność dróg i bezpieczeństwo mieszkańców.
Sytuacja pogodowa w regionie wymusiła na Zakładzie Utrzymania Miasta (ZUM) pracę w systemie ciągłym. Jak podkreśla prezes ZUM, Piotr Majka, priorytetem pozostaje utrzymanie drożności najważniejszych punktów komunikacyjnych oraz dbałość o bezpieczeństwo pieszych.
Całodobowa mobilizacja i praca w systemie zmianowym
W walkę ze skutkami zimy zaangażowany jest cały dostępny potencjał ludzki i techniczny. Praca odbywa się w systemie zmianowym, a w momentach krytycznych pracownicy są dodatkowo ściągani do bazy, by wzmocnić zespoły operacyjne.
„Są to osoby rzucone można powiedzieć przez całą dobę. Wszystkich osób posługujących się sprzętami i tych na łopatach ręcznych jest około 30. Cały czas coś tam się dzieje”
– informuje prezes ZUM, Piotr Majka.Dołącz do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Do działań skierowano trzy samochody ciężarowe, które praktycznie przez ostatnie doby kursowały bez przerwy. Wspierają je dwa duże ciągniki oraz dwa mniejsze pojazdy operujące na ścieżkach pieszo-rowerowych.
Zobacz także: 150 000 złotych za pierwszy atak zimy w Skierniewicach. ZUM zabezpieczył 300 ton soli
Statystyki akcji: Setki kilometrów i tysiące ton piasku
Skala operacji odśnieżania Skierniewic jest mierzalna dzięki systemom GPS zamontowanym w pojazdach. Dane te pokazują, jak ogromny wysiłek wkładany jest w utrzymanie tzw. czarnej nawierzchni na głównych trasach.
– „Sprawdzałem na GPS, ile na zmianach nawet nocnych samochody przejeżdżały i to jest od 300 do 400 kilometrów. Wiadomo, nie cały czas sypiąc, bo są załadunki, ale tyle mniej więcej pokonywały” – wyjaśnia Piotr Majka.
Prezes ZUM przedstawił również konkretne dane dotyczące zużycia materiałów. Od początku najtrudniejszego okresu na ulice wyjechały rekordowe transporty soli i piachu, mające zniwelować skutki gołoledzi.
– „Mamy około 550-600 ton samej soli. Jest ona mieszana w stosunku 1 do 3, więc dodatkowo zużyliśmy około 1200 ton piachu” – wylicza prezes Majka.
Priorytety odśnieżania: Gdzie służby pojawiają się najpierw?
Mieszkańcy często pytają o kolejność prac na poszczególnych ulicach. Brygady ręczne i sprzęt mechaniczny poruszają się według ustalonej hierarchii, zaczynając od miejsc o największym natężeniu ruchu pieszego i punktów strategicznych dla miasta.
– „Zaczynamy od tych najczęściej użytkowanych przez pieszych: centrum miasta, okolice dworca, urzędu miasta, ulica Reymonta, Skierniewicka i podążamy na zewnątrz, w kierunku granic miasta” – deklaruje Piotr Majka.
Zimowa aura wpłynęła również na estetykę skierniewickiego rynku. Planowane usunięcie domków bożonarodzeniowych i choinek zostało czasowo wstrzymane. Jak tłumaczy szef ZUM, zalegający śnieg i wilgoć uniemożliwiają bezpieczne magazynowanie drewnianych konstrukcji.
Służby apelują do wszystkich uczestników ruchu o wyrozumiałość i zachowanie szczególnej ostrożności. Prace będą kontynuowane do skutku, o ile pozwolą na to warunki atmosferyczne.
Zobacz także: Sprawdź aktualne ostrzeżenia pogodowe dla powiatu skierniewickiego











