Mieszkaniec Skierniewic, 60-letni Jacek Grzegorzewski, mierzy się z diagnozą nowotworu złośliwego mózgu IV stopnia. Rodzina mężczyzny uruchomiła zbiórkę na platformie Siepomaga, by sfinansować nierefundowaną terapię metodą Optune TTF. Koszt ratunkowego leczenia jest ogromny i wynosi około 120 000 zł miesięcznie.
Dramatyczna diagnoza i walka z czasem w Skierniewicach
Historia choroby pana Jacka rozpoczęła się w czerwcu 2025 roku od niepozornych objawów. Drżenie prawej ręki oraz problemy z koncentracją okazały się mikroatakami padaczki wywołanymi przez rozwijający się nowotwór. Przełom nastąpił podczas wyjazdu do Czech, gdzie silny atak epilepsji doprowadził do hospitalizacji i wstępnego rozpoznania.
Szczegółowe badania potwierdziły najgorszy scenariusz – guz lewej okolicy czołowej o charakterze Glioblastoma (GBM). Jest to nowotwór o najwyższym stopniu złośliwości, charakteryzujący się dużą agresywnością. We wrześniu pacjent przeszedł operację resekcji guza, po której wdrożono standardową chemioterapię oraz radioterapię.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Niestety, ostatnie wyniki badań wskazują na wznowę nowotworu, co zmusza bliskich do szukania alternatywnych metod ratunku. Glejak wielopostaciowy to przeciwnik, który bardzo szybko odrasta, dlatego czas odgrywa tutaj kluczową rolę. Rodzina podkreśla, że samo leczenie systemowe w tym przypadku okazuje się niewystarczające.
Kosztowna terapia Optune TTF jedyną szansą
Obecnie jedyną nadzieją na wydłużenie życia skierniewiczanina jest innowacyjna metoda Optune TTF. Polega ona na wykorzystaniu pól elektrycznych do hamowania podziału komórek nowotworowych. Niestety, Jacek Grzegorzewski nie został zakwalifikowany do programu refundowanego, co zmusza go do podjęcia leczenia komercyjnego.
Koszt miesięcznej terapii to ok. 120 000 zł, a optymalne efekty przynosi stosowanie jej nawet przez dwa lata. Do tego dochodzą wydatki na rehabilitację, regularne rezonanse magnetyczne oraz dojazdy do specjalistycznych ośrodków. Kwota potrzebna na pełne leczenie jest niemożliwa do udźwignięcia przez jedną rodzinę.
Pan Jacek przed chorobą był osobą niezwykle aktywną i prowadził własną firmę. Dzisiaj wymaga stałego wsparcia i intensywnej opieki, a jego bliscy apelują do mieszkańców Skierniewic i ludzi dobrej woli o pomoc. Liczy się każda wpłata, która przybliży 60-latka do kontynuowania walki o życie.
Jak pomóc Jackowi Grzegorzewskiemu?
Zbiórka prowadzona przez Fundację Siepomaga potrwa do 17 maja 2026 roku. Na ten moment udało się zgromadzić jedynie niewielki procent potrzebnej kwoty, a do celu brakuje ponad 1,5 mln zł. Wsparcie można przekazać bezpośrednio przez portal zbiórkowy.
Istnieje również możliwość przekazania 1,5% podatku przy rozliczaniu deklaracji PIT. W formularzu należy wpisać numer KRS 0000396361 oraz cel szczegółowy: 0928770 Jacek.
„W pojedynkę nie damy rady uzbierać tak ogromnej sumy” – pisze w apelu córka Klaudia. Rodzina wierzy, że dzięki wsparciu wielu osób uda się zapewnić tacie godną opiekę i dostęp do nowoczesnej medycyny.
Zobacz także: Tragiczna śmierć druha OSP Słupia. Ruszyła zbiórka na pomoc dla żony i piątki dzieci







