Za oknami jesień, a nas powoli dopada nuda i chandra. Nic dziwnego. Wraz z coraz mniejszym nasłonecznieniem, nasze organizmy przechodzą w niezbyt przyjemny stan, który możemy nazwać przesileniem jesiennym. W takich warunkach pogodowych, wiele osób dorosłych sięga po używki, by poprawić sobie nastrój. Nie tylko alkohol, ale także papierosy są jakby chętniej konsumowane jesienią i zimą. W tym wszystkim z całą pewnością najbardziej zdołowani są dotychczasowi palacze papierosów mentolowych. Od 20 maja 2020 roku zgodnie z nowymi, unijnymi przepisami ze sklepów zniknęły raz na zawsze popularne mentole. Unia Europejska zakazała dodawania do tytoniu aromatów, by nie zachęcać ludzi do palenia. Spotkało się to z istną falą niezadowolenia osób, które dzień zaczynały od mentolowego aromatu tytoniu. Czy naprawdę trucie się jest najlepszym rozwiązaniem, kiedy za oknami pogoda nie sprzyja radości? Absolutnie nie!
Każdy wypalony papieros, to ogromny cios dla naszego zdrowia.
„Ryzyko wystąpienia pierwszego zawału serca wzrasta wraz z liczbą wypalanych papierosów. Osoby, wypalające około 20 papierosów na dobę mają czterokrotnie zwiększone ryzyko wystąpienia zawału serca. Osoby, które wypalają dwie paczki, czyli około 40 papierosów na dobę mają to ryzyko zwiększone aż ośmiokrotnie. Z drugiej strony osoby, które wypalają do 5 papierosów dziennie mają zwiększone wystąpienie zawału serca, ale i udaru mózgu o około 50 proc.” – tłumaczy profesor Piotr Jankowski, sekretarz Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Co, jak co, ale poważna choroba nie poprawi nam nastroju. Wielu palaczy mentoli na skutek wprowadzenia w życie zakazu ich sprzedaży, przerzuciło się na podgrzewacz tytoniu typu IQOS. Jest to pewne szczęście w nieszczęściu. IQOS jest jedynym wyrobem służącym do przyjmowania nikotyny, który otrzymał od Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), będącej częścią Departamentu Ochrony Zdrowia i Opieki Społecznej rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki status produktu o zmodyfikowanym ryzyku (MRTP), „właściwy dla promocji zdrowia publicznego”.Nie wydarzyło się to bez powodu. Urządzenie autorstwa firmy Philip Morris International cechuje się przede wszystkim tym, że w czasie jego użytkowania palacz styka się ze znacznie mniejszą ilością substancji toksycznych niż miało to miejsce w przypadku tradycyjnego papierosa. Wszystko dzieje się dlatego, że urządzenie IQOS podgrzewa autentyczny tytoń, ale go nie spala. Dzięki temu nie jest wytwarzany dym znany z papierosów, a generowany jest aerozol bogaty w nikotynę w dawce porównywalnej dla tradycyjnego papierosa zaspokajając „głód nikotynowy” jesiennego palacza. Ponadto można pożegnać takie problemy, jak wszechobecny popiół, dym i smród tytoniu.
Mimo wszystko, kiedy dopada nas nuda i chandra, zamiast sięgać po używkę – lepiej sięgnąć po dobrą książkę. Świetnie opisana historia lub dobra, kinowa ekranizacja będzie znacznie zdrowsza dla naszego ducha i ciała, niż kolejny wdech zaczerpnięty od papierosa. Lekarze są zgodni co do tego, że jeśli damy szansę naszemu ciału się zregenerować w porę – to on poradzi sobie z dawnymi, złymi nawykami. Musi mieć jednak ku temu realną okazję. Niech jesienna chandra i nuda zmienią się w coś innego – w punkt zwrotny życia palacza.





