Jechał niespokojnie i stwarzał realne zagrożenie, wykonując na drodze niebezpieczne manewry. 46-letni kierowca forda miał w organizmie niemal dwa promile alkoholu, ale jego rajd przerwali inni uczestnicy ruchu. Dzięki błyskawicznej reakcji świadków w gminie Lipce Reymontowskie na drodze nie doszło do tragedii.
- Obywatelskie ujęcie w gminie Lipce Reymontowskie: świadkowie odebrali kluczyki pijanemu
- Badanie 46-latka wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie
- Nieodpowiedzialnemu kierowcy grozi m.in. do 3 lat pozbawienia wolności
- Najnowsze informacje z naszego miasta i regionu znajdziesz zawsze na infoskierniewice.pl. Bądź na bieżąco.
Zygzakiem przez drogę. Świadkowie ruszyli do akcji
Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło 5 lipca 2026 roku na terenie gminy Lipce Reymontowskie. Kierujący samochodem marki Ford od samego początku zwracał na siebie uwagę. Mężczyzna miał wyraźny problem z utrzymaniem prawidłowego toru jazdy, co natychmiast wzbudziło niepokój kierowcy jadącego tuż za nim.
Kiedy ford w końcu się zatrzymał, jadący za nim kierowca wraz z dwoma pasażerami postanowili działać bez chwili wahania. Wiedząc, jak potężne zagrożenie stwarza nietrzeźwy za kółkiem, podbiegli do pojazdu i wyciągnęli kluczyki ze stacyjki. Ich zdecydowana interwencja skutecznie uniemożliwiła 46-latkowi dalszą jazdę. Następnie świadkowie wezwali służby dzwoniąc pod numer alarmowy 112 i pilnowali, aby mężczyzna nie oddalił się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem radiowozu.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Blisko 2 promile we krwi i policyjny areszt
Przybyli na miejsce funkcjonariusze natychmiast przebadali kierowcę. Intuicja świadków okazała się w stu procentach trafna. Badanie alkomatem wykazało, że 46-latek miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu.
W takim stanie koncentracja i czas reakcji praktycznie nie istnieją, a percepcja odległości jest drastycznie zaburzona. Mężczyzna został zatrzymany na miejscu i noc spędził w policyjnym areszcie. Już następnego dnia usłyszał oficjalny zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grożą mu surowe konsekwencje: kara pozbawienia wolności do 3 lat, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna oraz obowiązek wpłaty co najmniej 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.
Brak zgody na jazdę „na podwójnym gazie”
Policja przyznaje wprost: ta historia mogła mieć tragiczny finał, gdyby nie odpowiedzialność trzech osób. Wypadki spowodowane przez nietrzeźwych kierowców to wciąż jedna z głównych przyczyn największych dramatów na lokalnych drogach. Nawet minimalna ilość alkoholu wpływa na układ nerwowy, a stężenie rzędu dwóch promili oznacza całkowitą niezdolność do bezpiecznego panowania nad pojazdem.
Obywatelskie ujęcie z gminy Lipce Reymontowskie to najlepszy dowód na to, że bezpieczeństwo w regionie zależy od każdego z nas. Widząc osobę, która zamierza prowadzić po alkoholu, lub pojazd jadący „wężykiem”, należy zawsze reagować, informując służby. Ta jedna, pozornie prosta decyzja ratuje ludzkie życie.




