Jeszcze go nie ma a już budzi wiele emocji. Chodzi o planowany przez miasto basen wraz z lodowiskiem i zapowiedź „odchudzenia” projektu.
I nic w tym właściwie dziwnego nie ma. Takiego obiektu nie buduje się co roku. Ten, który powstanie będzie służył miastu dziesiątki lat. Dobrze by więc było zaprojektować taki obiekt, który jak najlepiej odpowiadałby na potrzeby mieszkańców i by skierniewiczanie nie musieli już wyjeżdżać na basen do sąsiednich miast.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Zadanie to wcale nie łatwe. Pokazała to dyskusja wśród radnych na jednej z komisji rady miasta. Jak będzie wyglądał, a może zrobić jedno jacuzzi więcej, a dlaczego sauny są takie małe – pytali radni. Radzili też by przeprowadzić konsultacje i zapytać mieszkańców czego oczekiwaliby po nowym basenie.
Dyskusję wywołała zapowiedź ograniczenia inwestycji w stosunku do pierwotnych planów. Konieczność ich zweryfikowania pokazał wstępny, przedstawiony przez firmę opracowującą projekt, kosztorys. Basen wraz ze sztucznym lodowiskiem, a także salą fitness, siłownią i jej zapleczem miał kosztować 90 milionów złotych. Trzeba było z czegoś zrezygnować.
– Zrezygnowaliśmy z pomieszczeń związanych z siłownią i salą fitness, dodatkowych szatni i pryszniców – mówi Dariusz Boguszewski, naczelnik biura planowania przestrzennego i inwestycji urzędu miasta.- A to już 700 metrów kwadratowych mniej – dodaje.
Z czterystu do dwustu pięćdziesięciu zmalała również widownia. Nie będzie także niecki dla tych najmłodszych dzieci. Odchudzenie projektu zmniejszyło koszty budowy z 90 mln do około 50 mln złotych netto.
Skierniewickich radnych zaniepokoiły niektóre elementy basenowej inwestycji. Radny Adam Moskwa zwracał uwagę na zbyt małe sauny.
– Ubolewam nad tym, że sauna fińska przewidziana jest na 5-6 osób – mówił Adam Moskwa. – Zainteresowanie taką właśnie sauną jest bardzo duże, a na naszej pływalni Nawa często są takie kolejki, że nie można się tam dostać, wielu chętnych rezygnuje. Warto by było, żeby na planowanym basenie znalazła się porządna duża, sucha sauna. Dzisiaj, by z takiej skorzystać musimy jechać do Łodzi.
Radny Roman Czyżewski zwraca z kolei uwagę na wanny z hydromasażem. W nowym obiekcie zaplanowano tylko dwa takie urządzenia. Radny uważa, że to za mało.
Radni apelują by dobrze przemyśleć i nie przegapić możliwości zaprojektowania wyjątkowego obiektu.
– Dopóki jest tworzony projekt mamy jeszcze czas, żebyśmy nie przespali tej możliwości. Mieszkańcom naprawdę jest potrzebne duże zaplecze rekreacyjne – mówi radny Jerzy Gołębiewski.
– Kształt przyszłego basenu konsultowany już był ze środowiskami sportowymi i mieszkańcami – mówi wiceprezydent Jarosław Chęcielewski. – A dzisiaj, kiedy mamy gotowy prawie projekt, na dalsze konsultacje jest już za późno. Mimo rezygnacji z pewnych elementów uważam, że ta koncepcja spełni oczekiwania i potrzeby. Rezygnacja np. z siłowni nie powinna wzbudzać wątpliwości. Tego typu miejsc mamy w mieście tak dużo, że kolejne nie wydaje się konieczne. Nowością w mieście będzie natomiast boisko do squasha.
Projekt ma powstać do końca października. Budowę obiektu oblicza się na dwa lata. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem basen gotowy będzie w 2022 roku.






Czysta kalkulacja… Nie robicie na basenie niecki dla maluszków? Rodziny z dziećmi będą dalej jeździć do Rawy, Łodzi czy Mszczonowa. Odpada spory procent mieszkańców. Druga rzecz, nie ma nic, co by ten basen wyróżnilo wśród okolicznych miast. Nie zyskacie klientów „odświeżając” stary basen. Mnóstwo ludzi na niego nie chodzi bo oferta jest uboga, szatnie beznadziejnie zorganizowane i wszędzie śmierdzi chórem. W porównaniu z innymi obiektami, wszędzie jest coś, co te baseny wyróżnia. W Rawie jest to zarówno organizacja przestrzeni jak i uwzględnienienie potrzeb najmłodszych, w Mszczonowie wody termalne. Generalnie budowa tak dużego obiektu w Skierniewicach to bezsensowny pomysł, zwłaszcza na tak śmieszną skalę.
Ta nowa wersja starego basenu będzie uboższa o siłownię. Za to większa będzie strefa saun. Normalnie jak w sanatorium, a miało być centrum sportów wodnych.
Od kilku lat w rozmowach prywatnych zwracam uwagę na niekompetencję zarządu miasta. Chaotyczne wydawanie pieniędzy na nieprzemyślane inwestycje to główna cecha panów prezydentów (niestety z małej litery). Niejaki chęcielewski bryluje w tym temacie, a jego ignorancja i buta, choć przy zachowaniu pozornego spokoju, przechodzi wszelkie granice przyzwoitości – czytaj wyżej:”….dzisiaj, kiedy mamy już prawie gotowy projekt, na dalsze konsultacje jest już za późno”. Pomijam szeroko zakrojony nepotyzm, który w mieście jest tajemnicą poliszynela (osobiście znam kilku panów zatrudnionych po wyborach w spółkach miejskich, którzy nie maja pojęcia o jakiejkolwiek technice, ale są na tyle ograniczeni, że bez skrępowania mówią kogo znają i że to wystarczy do objęcia etatu).
Nowy basen to kolejny przykład żenującego poziomu intelektualnego, braku myślenia perspektywicznego. Mając zasoby geotermalne ograniczać obiekt budowany na kolejne kilkadziesiąt lat, trzeba być naprawdę „myślącym inaczej”
I nie ma się co dziwić, że w Skierniewicach gotowi są osiąść na stałe mieszkańcy okolicznych gmin, a z odleglejszych miejsc Polski sprowadza się tu niewielu.
Cóż, przyjdzie w dalszym ciągu odwiedzać okoliczne obiekty rekreacyjne, a dzieci wypychać do większych miast albo zagranicę.
Dajcie sobie spokój z takim basenem, jeszcze chwilę a zostanie sama niecka i będzie co tam robić. Dobrze że pod Mszczonowem kończą Suntago.
Jestem ciekawa, kiedy odbyły się konsultacje z mieszkańcami i kto miał zaszczyt na nich być.
Jestem związana z inicjatywą „Drugi basen w Skierniewicach” od samego początku, tj. od 2 lat i prowadzę jej stronę na fb.
Coś mnie chyba ominęło?
Nic Pani nie umknęło. To w stylu tego, pożal się Boże, „wiceprezydenta”: wyduma jakież żałosne przedsięwzięcie nie trzymające się kupy, potem powie że jest taka koncepcja i nie podlega już negocjacjom. Byłem na spotkaniu z rodzicami dzieci, które musiały chodzić przez pół roku do innej szkoły z uwagi na tłok spowodowany 2 rocznikami: przyszedł (spóźniony w dodatku) i mówiąc do ściany, a nie ludzi, ogłosił swoją decyzję i nie akceptował innych pomysłów rodziców, bo ……….. już jest taki pomysł i koniec. Tylko na skutek wielkiej awantury doszło do głosowania. Teraz widać tak nie będzie, bo już jest wymyślone i tyle. Żenujący osobnik.
Konsultacje są w wąskim gronie pracowników ratusza
Brak niecki dla dzieci to jakieś nieporozumienie. Nadal będziemy jeździć poza miasto bo głównie z dziećmi ludzie chodzą na basen. Przykra sprawa…. Basen powinien być nastawiony na rekreację!
Ma Pani rację, ale temu panu ciężko przychodzi słuchanie innych. Wykombinował tak w swojej główce i już.
Bardzo mocne lobby mamy w mieście miłośników squasha. Dla nich obiekt jest w projekcie i uniknął wszelkich cięć…
Brawo panie Prezydencie wszystko pan robi a nie jak pana poprzednicy Tfu
Witam Włączając się do dyskusji jestem ogólnie ciekawy co tam naprawdę ma być na tym basenie (np. jakie te niecki basenowe ilość wielkość, jakie te sałny wielkość, ilość i td.) bo w tym artykule nic nie jest napisane a te zdjęcia z wiuzualizacją niewiele wnoszą co najwyżej przepych na zewnątrz zamiast skromności (proste ścieżki, parking) Pozdrawiam
Czyli znowu namiastka czegoś. Pomysł jest niezły ale realizacja do kitu. Jak można budować basen bez strefy i atrakcji dla najmłodszych? Ograniczenie powierzchni szatni i umywalni – następne wąskie gardło dla odwiedzających basen i wielki problem dla rodziców z dziećmi. Jak np. przebrać małą dziewczynkę gdy naokoło pełno facetów przebiera się na małej przestrzeni do tego bez kabin jak to jest na istniejącym basenie. Trochę intymności mogą zapewnić jedynie toalety ale czy one powstały po to żeby służyły za przebieralnie. Jak ktoś będzie musiał poczekać 5-10 minut żeby opłukać się przed wejściem pod prysznic to zrezygnuje z niego. Dlatego ludzie korzystają z basenów w innych miastach. Ludzie nie budujmy kolejnych bubli w mieście jak np: 1 – stadion przy Tetmajera – nawierzchnia nowoczesna, niezłe wykończenie ale po zbyciu działki przy AK okazało się że bieżnia jest niewymiarowa i zawodów niemożna organizować. 2 – tor kajakowy nad zalewem – od początku nie miał szans na wykorzystanie…… Jedni na basenie chcą popływać ale inni wejść do sauny, siłowni, skorzystać z jakuzzi czy basenów solankowych…….. Takie obiekty albo buduje się z albo z rozmachem albo wcale. Mają służyć ludności.
A może by tak uruchomić plażę naturystów jak w łódzkiej „Fali” – https://aquapark.lodz.pl/strefa-basenowa/atrakcje/plaza-naturystow/