Wokół skierniewickiego zalewu Zadębie przez lata powstało wiele miejsc rekreacji, jednak jedno z nich od samego początku budziło szczególne emocje mieszkańców i turystów. Charakterystyczna sylwetka drewnianego statku z widocznymi z daleka masztami na stałe wpisała się w krajobraz tej części miasta. Mało kto pamięta jednak, jak ambitne były początki tej nietypowej inwestycji gastronomicznej.
Od zielonego namiotu do wielkiego statku
Historia tego miejsca pokazuje, jak lokalna gastronomia może całkowicie zmienić swoje oblicze dzięki odważnym decyzjom. Przez długi czas fani wypoczynku nad wodą musieli zadowolić się skromnym, zielonym namiotem handlowym, który oferował jedynie podstawowe przekąski i napoje ratujące przed upałem.
Przełom nastąpił po decyzji skierniewickich radnych miejskich, którzy w specjalnej uchwale wyrazili zgodę na dzierżawę gruntów nad zalewem na okres 10 lat. Taki krok otworzył dotychczasowemu właścicielowi punktu gastronomicznego drogę do realizacji znacznie większych planów. Zamiast tymczasowej konstrukcji, postanowiono stworzyć obiekt całoroczny, który sam w sobie stanie się wizytówką i atrakcją turystyczną Skierniewic.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Architektura, która przyciąga wzrok
Prace budowlane ruszyły pełną parą, a ich postęp z zaciekawieniem śledzili spacerowicze odwiedzający zalew Zadębie. Szybko okazało się, że nowa konstrukcja nie będzie przypominać klasycznego murowanego pawilonu.
Na brzegu stanęły potężne maszty, zwinięte żagle oraz charakterystyczne bocianie gniazdo. Unikalny kształt konstrukcji, stylizowana rufa oraz wysokie burty okrętu od razu jednoznacznie wskazały na historyczny galeon. Inwestor do samego końca starał się trzymać szczegóły w tajemnicy, chcąc zrobić niespodziankę mieszkańcom tuż przed oficjalnym otwarciem sezonu letniego.
Co warto wiedzieć o tej inwestycji?
Choć początkowo projekt budził sporo pytań o to, czy tak wyrazista i tematyczna architektura sprawdzi się w warunkach miejskiego zalewu, czas pokazał, że inwestycja okazała się strzałem w dziesiątkę. Obiekt na stałe połączył funkcję gastronomiczną z unikalnym klimatem, stając się jednym z najchętniej fotografowanych punktów na mapie Skierniewic.
Kultowy punkt na mapie Skierniewic
Ostatecznie inwestycja została pomyślnie ukończona, a restauracja na pokładzie drewnianego okrętu na stałe wpisała się w krajobraz skierniewickiego zalewu. Dziś nikt nie wyobraża sobie spaceru wokół Zadębia bez widoku tego oryginalnego obiektu. Statek z masztami stał się jedną z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych atrakcji gastronomicznych w całym mieście, udowadniając, że nietypowe pomysły architektoniczne mogą przynieść długofalowy sukces.







Inicjatywa fajna, tylko zastanawiam się czy takie obiekty tymczasowe są objęte jakimś nadzorem. Kontenery które stanowią podstawę całej konstrukcji pozostawiały wiele do życzenia w momencie ustawiania (skorodowane ramy, odpadające ściany i sufity).
Masakra!!! Jakie miasto taki „galeon”
zawsze znajdzie jakoś malkontent
Kontenerowiec
Skierniewice zawsze były, są i zawsze będą dziadowskim miasteczkiem.
Straszny kicz