Około stu osób zebrało się przed Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach aby uczcić pamięć tragicznie zmarłego prezydent Gdańska Pawła Adamowicza. Tam gdzie wczoraj skierniewiczanie świętowali finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dzisiaj w skupieniu i ciszy przeżywali skutki tragedii jaka miała miejsce w czasie takiego samego wydarzenia Gdańsku. Wśród skierniewiczan znalazła się poseł Dorota Rutkowska, prezydent miasta Krzysztof Jażdżyk, a także Anna Urbanowicz działaczka skierniewickiej Solidarności.
– Tak bardzo trudno coś powiedzieć o człowieku, który był taki młody i pełen życia, tyle chciał zrobić i tyle robił, i stał się ofiarą tych, którzy zaczęli siać słowa nienawiści, a od słów do czynów, okazało się, jest tak blisko. Dzisiaj w naszych sercach jesteśmy wszyscy z jego rodziną i z gdańszczanami. Przede wszystkim pokażmy, że jesteśmy dobrzy, że nie ma w nas nienawiści, jakiejś żądzy odwetu, bo tym się nie zbuduje niczego. To tylko przynosi najgorsze skutki i takie nieszczęście jakie spotkało Pawła – mówiła Anna Urbanowicz, internowana w stanie wojennym działaczka skierniewickiej Solidarności.
Za obecność na spotkaniu podziękował zebranym prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
– Więźnie mi głos w gardle – powiedział nam prezydent Skierniewic. – To było typowe morderstwo. Człowiek wchodzi na scenę i zabija drugiego człowieka, samorządowca który przez cały dzień pomagał podczas finału orkiestry, by kupować sprzęt, który ratuje ludzi. I zginął. Wszyscy są w szoku – ja też. Czcimy pamięć Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Naszą obecnością tutaj chcemy się przeciwstawić takim zachowaniom.





