W nocy, 30 września 2013 roku do oficera dyżurnego skierniewickiej policji zadzwonił mężczyzna, który poinformował o podejrzeniu kradzieży. Z jego relacji wynikało, iż po przyjściu do pracy, zauważył przy samochodzie służbowym sprzęt do ściągania z baku paliwa. Natychmiast skierowano tam patrole.
Na terenie jednej z firm przy ul. Sobieskiego w Skierniewicach funkcjonariusze początkowo nie znaleźli niczego poza przyrządami do wypompowywania paliwa. Wywiadowcy nie dali jednak za wygraną. Wszystkie podległe służby zaangażowały się w poszukiwania sprawców.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Chwilę później znaleziono bańki a w nich 380 litrów paliwa. Najwyraźniej spłoszeni złodzieje pozostawili je kilkanaście metrów od terenu miejsca przestępstwa. Idąc po nitce do kłębka policjanci zlokalizowali pozostawione w polach samochody. Do działań wykorzystano m.in. psa tropiącego.
Kiedy nad ranem podejrzewani powrócili do swoich aut wpadli prosto w ręce policjantów. Trzej mieszkańcy powiatu żyrardowskiego usłyszeli zarzut kradzieży paliwa. Śledczy nadal pracują nad rozwiązaniem innych spraw związanych z podobnym przestępczym procederem którego zasięg wykracza poza powiat skierniewicki obejmując teren całego województwa łódzkiego.
Za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za kradzież z włamaniem do 10 lat pozbawienia wolności.





