Policjanci zatrzymali rodzeństwo ze Skierniewic w związku z włamaniami do samochodów na osiedlu Zadębie. Chwilę po północy 10 grudnia 2013 r. dyżurny skierniewickiej policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie o włamaniu do volkswagena golfa zaparkowanego przy ul.Storczykowej w Skierniewicach.
Zgłaszający zobaczył, że ktoś włamuje się do jego samochodu i od razu zareagował, próbując zatrzymać sprawców. Niestety zdołali oni się wyrwać i uciec. Po chwili, gdy na miejsce przyjechał radiowóz, pokrzywdzony opisał policjantom wygląd włamywaczy i inne spostrzeżenia. Policjanci sprawdzili przyległe uliczki i zatrzymali jednego z włamywaczy: 20-letnią mieszkankę Skierniewic. Stróże prawa ustalili, że dziewczyna działała wspólnie ze swoim 16-letnim bratem.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Jeszcze tej samej nocy policjanci odnaleźli CB radio, które rodzeństwo ukradło z volkswagena golfa. Zostało ono zwrócone właścicielowi. W krzakach nieopodal miejsca włamania, policjanci znaleźli także nawigację nieznanego pochodzenia. Okazało się, że porzuciła ją tam 20-latka podczas ucieczki z ul. Storczykowej. Ustalono, że nawigacja pochodziła z mercedesa atego, do którego włamano się tej samej nocy przy ul. Gladioli. Nawigacja także powróciła do właściciela.
Kryminalni szukali drugiego ze sprawców włamania. Ustalono, że jego pobyt w Skierniewicach wiąże się z ucieczką z młodzieżowego ośrodka wychowawczego w województwie opolskim.
11 grudnia 16-latek został zatrzymany i dowieziony do skierniewickiej komendy. 20-latce za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. O losie jej nieletniego brata zdecyduje sąd rodzinny. Na razie 16-latek został odwieziony do ośrodka, z którego uciekł.





