21 marca 2014 roku zarzut usłyszał 33-letni pracodawca, który zamiast wypłacić wynagrodzenie miał pobić pracownika.
20 marca 2014 roku policyjni wywiadowcy interweniowali wobec 51-letniego mężczyzny, który znajdował się na poboczu drogi prowadzącej przy lesie do osiedla Rawka. Tego dnia, w godzinach porannych z opóźnieniem do pracy na budowie stawił się 51-letni mieszkaniec Skierniewic. Za spóźnienie, został z niej wyproszony i zwolniony. Mężczyzna jednak nie zgodził się z tym i zażądał od pracodawcy oddania zaległej wypłaty. Mężczyźni nie mogli dogadać się, co do kwoty i terminu przekazania pieniędzy. Zwolniony, żądał jej od razu, pracodawca z kolei, miał twierdzić, że zapłaci wieczorem.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
W związku z tym, że mężczyzna nie chciał opuścić budowy, pracodawca miał zaproponować mu odwiezienie samochodem. W trakcie przejazdu 33-latek zmienił trasę, skręcił do lasu w kierunku osiedla Rawka i tam miał pobić pracownika, w tym złamać rękę, wrzucić na ziemię jego rzeczy i odjechać. Policjanci pojechali do miejsca zatrudnienia pokrzywdzonego, gdzie 33-latek wykonywał prace, a dalej zatrzymali go i doprowadzili do skierniewickiej komendy.
Mężczyzna 21 marca usłyszał zarzut uszkodzenia ciała. Grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności.







