Dwóch policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach zostało oskarżonych o fałszowanie dokumentów i przyjmowanie łapówek w zamian za odstępowanie od wypisania mandatów za wykroczenia drogowe. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.
Policjanci, 33- i 34-latek, zostali zatrzymani za przestępstwa, których mieli się dopuścić pod koniec 2012 roku. Śledztwo prowadzone było przez Biuro Spraw Wewnętrznych KGP Wydział w Łodzi i prokuraturę w Łowiczu.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Łodzi – 33-latek usłyszał zarzut przyjęcia pieniędzy w łącznej kwocie co najmniej 180 zł, w zamian za odstąpienie od ukarania za wykroczenia drogowe. Wykroczenia te polegały m.in. na przekroczeniu dozwolonej prędkości oraz limitu pracy kierowców ciężarówek. Przestępstwa przekroczenia uprawnień i poświadczania nieprawdy, dotyczą sytuacji, w których wystawiano mandaty karne za wykroczenia inne, niż faktycznie popełnione, co łączyło się z poświadczaniem nieprawdy zarówno w samym mandacie, jak i notatniku służbowym. Wskazywana podstawa ukarania dotyczyła wykroczeń łagodniejszych, np. w sytuacji, gdy kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość, karany był za nieposiadanie przy sobie wymaganych dokumentów. Wystawiano wówczas mandat na niższą kwotę i odstępowano od nałożenia punktów karnych.
Podobne zarzuty usłyszał 34-latek. W jego przypadku wysokość uzyskanej korzyści majątkowej wynosi co najmniej 130 zł.
Policjanci nie przyznali się do zarzucanych czynów. Prokurator zawiesił ich w czynnościach służbowych, mają też dozór policyjny, tj. muszą regularnie meldować się w komisariacie, oraz zakaz opuszczenia kraju. Grozi im do 10 lat więzienia.






