We wtorek (21.10) po godz. 19, na ulicy Szarych Szeregów w Skierniewicach, w czasie jazdy zapalił się samochód osobowy.
Kierująca samochodem kobieta, mieszkanka powiatu skierniewickiego, widząc dym wydobywają spod maski, zatrzymała samochód. Jej oraz pasażerce nic się nie stało.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Gdy strażacy dojechali na miejsce, ogień wydobywał się z komory silnika, zaczęło się też palić wnętrze samochodu. Pożar ugaszono bardzo szybko.








Szkoda, ze nie pisze się o ludziach, którzy zmarnowali 5 gaśnic żeby płomien się nie rozprzestrzeniał. Straż po przyjeździe działała nieudolnie i lała wodę w miejsca gdzie ognia nie byłoo…. Gapie/gapiowie (?) musieli Strażaków instruować… Ech…
A czy ty kiedykolwiek gasiłeś samochód ?! znasz postępowanie w takiej sytuacji?? Jak się nie znasz to się nie wypowiadaj . Szkoda mi ludzi takich jak ty !