Dwa razy próbowali wziąć ślub cywilny i dwa razy się nie udało. Najpierw pan młody przyszedł do skierniewickiego Urzędu Stanu Cywilnego nietrzeźwy, następnym razem panna młoda.
W sobotę (17.01) w Urzędzie Stanu Cywilnego w Skierniewicach, nie odbył się jeden z zaplanowanych ślubów, ponieważ kierownik USC poczuła od świadków i państwa młodych woń alkoholu.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Ewa Ludwicka, kierownik USC w Skierniewicach zaproponowała przyjazd straży miejskiej lub policji z alkomatem i gdy okaże się, że państwo młodzi są trzeźwi – ślub zostanie udzielony. Po tej informacji pan młody i świadek zrezygnowali.
Termin ślubu został przełożony na poniedziałek (19.01), ale tym razem kierownik USC poczuła alkohol od panny młodej. Po badaniu alkomatem okazało się, że 30-letnia kobieta jest pijana. Miała ponad 3,5 promila alkoholu.
We wtorek (20.01) niedoszły pan młody przyszedł do USC z informacją, że rezygnuje ze ślubu i wystąpił o zwrot opłaty skarbowej.






