4 lutego 2015 roku około godz. 14:35 dyżurny skierniewickiej policji otrzymał informację o podejrzanie zachowującej się osobie, która podchodzi do pojazdów zaparkowanych na parkingu przy ul. Bielańskiej. Mężczyzna szarpie za klamki i zagląda do wnętrza.
Na miejscu policyjni wywiadowcy zauważyli mężczyznę, który uderza w szybę samochodu kia. Niedoszły włamywacz po chwili był już w rękach stróżów prawa. Już na wstępie skojarzyli, że kilka godzin wcześniej doszło do kradzieży sprzętu z wnętrza szpitalnej karetki.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Kiedy potencjalny włamywacz zorientował się, że zbliżają się policjanci zaczął uciekać. Po krótkim pościgu wywiadowcy obezwładnili go i zatrzymali. Jak się okazało skojarzenie policjantów było trafne. Mężczyzna posiadał torbę, w której znajdowały się skradzione kilka godzin wcześniej fanty.
35-letni skierniewiczanin po zatrzymaniu został doprowadzony do skierniewickiej jednostki, a 4 lutego usłyszał zarzuty związane z usiłowaniem kradzieży z włamaniem do samochodu. Odpowie też za kradzież sprzętu z karetki pogotowia.





