Zarzuty kradzieży z włamaniem usłyszał 31-letni skierniewiczanin, który dwa razy okradł jedną z lecznic weterynaryjnych w Skierniewicach, a także włamał się do lokalu gastronomicznego w centrum miasta.
Do pierwszej kradzieży doszło 8 lipca 2015 roku. Policja otrzymała zgłoszenie o kradzieży ponad 2.000 złotych z lecznicy weterynaryjnej w centrum Skierniewic. Sprawca wszedł do środka przez uchylone okno. W tym samym miejscu, ponad miesiąc później – w nocy z 21 na 22 sierpnia – ponownie skradziono ponad 3000 złotych, tym razem sprawca wybił szybę w oknie. W podobny sposób doszło do włamania w lokalu gastronomicznym. Wówczas z kasy fiskalnej sprawca skradł niewielką sumę pieniędzy, ale dodatkowo uszkodził kasę i zabezpieczenia antywłamaniowe.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Policjanci pracujący nad tymi sprawami, analizując każdy przypadek postanowili połączyć te trzy sprawy. Między innymi na podstawie nagrań z monitoringów wytypowali potencjalnego sprawcę. 27 sierpnia 2015 roku 31-latek został namierzony i zatrzymany. Usłyszał trzy zarzuty kradzieży z włamaniem do lecznicy i lokalu gastronomicznego. Mężczyzna miał w przeszłości problemy z prawem związane podobnymi przestępstwami. Za czyn ten w myśl obowiązującego prawa grozi nawet do 10-lat pozbawienia wolności.






Na pohybel z kurwy syna. Wyjdzie to znowu ukradnie. A tak to państwo zapłaci tylko za pogrzeb na niepoświęconej ziemi co wyjdzie taniej niż niż pierwsze 3 miesiące odsiadki.