W poniedziałek (30.11) około godz. 7 nad Skierniewicami zerwał się silny wiatr i zaczęło padać. W ciągu kilkunastu minut nawałnica spowodowała wiele szkód. Skierniewiccy strażacy musieli wyjeżdżać 7 razy.
Do najpoważniejszego zdarzenia w naszym mieście doszło przy ul. Mickiewicza, gdzie tuż przed Fordem Focusem kierowanym przez skierniewiczankę, upadł dość gruby konar drzewa.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
– Kobieta nie zdążyła zareagować i wjechała w konar, zdjęliśmy go z samochodu, na szczęście kierującej nic się nie stało – mówi Mariusz Wielgosz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Skierniewicach.
– Mieliśmy zgłoszenia o powalonych drzewach. Łącznie wpłynęło do nas siedem zgłoszeń ze Skierniewic oraz powiatu skierniewickiego – dodaje Mariusz Wielgosz.




