Do 10 lat więzienia grozi mieszkańcowi osiedla Rawka, który z siekierą rzucił się na ratowników medycznych. 56-latek najpierw sam wezwał pomoc medyczną, gdy po wypiciu jakiejś nieznanej mu substancji chemicznej źle się poczuł. Po przyjeździe karetki mężczyzna zaprosił ratowników do domu, gdzie nagle wpadł w szał i zaczął grozić, że ich pozabija.
– Ratownicy widząc agresywnie zachowującego się mężczyzną wybiegli na podwórko – mówi Robert Zwoliński z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach. – Ten chwycił siekierę i zamachnął się w ich kierunku. Na szczęście po uderzeniu w płot z siekiery spadł obuch i wtedy rzucił w ratowników samym trzonkiem.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Ratownicy wezwali policję i razem z funkcjonariuszami weszli na teren posesji. Mieszkaniec Rawki dalej zachowywał się agresywnie.
– Wyszedł z mieszkania trzymając w ręku nóż, którym zdążył jeszcze rzucić w ratowników. Potem próbował atakować kolejnymi nożami, przygotowanymi w mieszkaniu, ale policji udało się go obezwładnić – mówi Zwoliński.
Okazuje się, że nie tylko nieznana substancja chemiczna mogła być źródłem agresji, bo po zbadaniu trzeźwości okazało się, że krewki skierniewiczanin ma dwa i pół promila alkoholu.
Dzisiaj Sąd Rejonowy w Skierniewicach przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował areszt na okres 3 miesięcy. Za czynną napaść na funkcjonariuszy publicznych z użyciem niebezpiecznych przedmiotów, grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.





