Nowy większy ekran i lepsze nagłośnienie – takie zmiany planowane są w kinoteatrze Polonez jeszcze w tym roku. Na razie w kinie trwają prace remontowe.
W kinoteatrze Polonez pojawiły się rusztowania. Malowane są ściany, odświeżane wnętrza, nowego wyglądu nabiera górny hol kina. Placówka wymaga remontu. Przeciekający przez długi czas dach spowodował zniszczenia sufitu i ścian. Ale nie chodzi tylko o konieczny remont, a zaaranżowanie przestrzeni tak, by skierniewiczanie mieli kolejne, ładne miejsce na spotkania i odpoczynek. Korzystają już chętnie z kawiarni na dole kina. Teraz przestrzeń na górze stać się ma ciekawa i bardziej klimatyczna.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Odwiedzający kino zauważą zmiany również po przekroczeniu progu dużej sali kinowej.
– Chcemy zmienić ekran i przysunąć go bliżej widza. Dzięki temu będzie mógł być większy, a to z kolei poprawi efekt dźwiękowy – mówi kierownik kina Piotr Bigos. Dzisiaj, według mnie, dźwięk trochę nam z dużego ekranu ucieka. Jak ekran będzie bliżej widza, dźwięk będzie mniej tłumiony. Zmienimy też technologie, wymienimy stare, zniszczone kotary. Złożyliśmy wniosek do „Polski Instytut Sztuki Filmowej” i mamy nadzieję, że uda się zdobyć pieniądze.
W planach jest także utworzenie trzeciej sali. Można by ją wygospodarować na górnym holu w sąsiedztwie dużej sali kinowej, po przeciwnej do sklepiku stronie.
– Sala pomieściłaby nie więcej niż 30 miejsc – mówi Piotr Bigos. – Na razie policzymy i przeanalizujemy koszty, i może złożymy wniosek w następnym roku. W tym, nowej sali na pewno nie będzie. Ale już dziś widzimy, że trzecia sali jest bardzo potrzebna. Mnogość pojawiającego się repertuaru powoduje, że gramy seanse nawet o 21.30. To jest za późno na Skierniewice, ale gdy film cieszy się popularnością, a dystrybutor stawia dość ostre warunki, to musimy grać. Trzecia sala to dzisiaj minimum dla kina premierowego, jakim jest nasze kino – dodaje.





