Do jutro (30.06) do godz. 20:00 mogą potrwać problemy z dostępem do wody, dostarczanej przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji Wod-Kan. Takie informacje płyną z miejskiej spółki. Sytuacja wiąże się z ostatnim etapem prowadzonej inwestycji.
Obecne utrudnienia związane są z pracami, które polegają na przyłączeniu nowej studni głębinowej do istniejącej sieci. Aby móc przeprowadzić to zadanie, niezbędne było czasowe wyłączenie dwóch funkcjonujących ujęć. Działanie, połączone z nadal wysokim poborem wody przez mieszkańców, mocno nadszarpnęło zasoby wody w rezerwowych zbiornikach. W praktyce spółka musiała ograniczyć ciśnienie w sieci, co przekłada się na dostępność wody, szczególnie w wyżej położonych lokalizacjach.
– Żeby móc się „wspawać” w sieć trzeba było wyłączyć pompy w parku. Poziom wody w zbiornikach rezerwowych znacząco się obniżył, stąd konieczność ograniczenia ciśnienia w sieci. Problematyczna sytuacja może utrzymać się do godziny 20:00 w niedzielę – tłumaczy Prezes Jacek Pełka
Dostęp do wody będzie także ograniczony w gminie Skierniewice. Wod-kan cały czas monitoruje sytuację. W terenie pracują także ekipy, które rozwożą wodę pitną w specjalnie przygotowanych pojemnikach. Do dyspozycji mieszkańców są alarmowe numery telefonu: 725333901, 725333902 oraz numer 994. Jak informuje Wod-kan, uruchomienie nowej dziewiątej studni głębinowej jest już na ukończeniu. Dzięki ostatnim pracom wykonawca inwestycji może przejść do finalnego etapu działań. Przypomnijmy, start nowego ujęcia powinien o blisko 50 procent zwiększyć wydajność skierniewickich wodociągów.






Dlaczego informacja zostala podana tak pozno. Jest to brak szacunku dla obywateli. Mam pranie w pralce, ktore moglam zrobic wczoraj gdybym wiedziała. Czy to musiao byc zrobione w weekend.
Dziadowskie miasto. A te problemy dopiero się zaczynają.
Fantastycznie,czy tego nie można było wykonać od poniedziałku do piątku kiedy większość ludzi jest w pracy
Biorom pieniądze dla siebie a i taki nic nie robiono.Jak by były konserwację przeprowadzane to może dotego by niedoszlo.
Panie pelka znasz sie pan na swej robocie ,jak wilk na gwiazdach…
To ten gościu jest jeszcze prezesem? Dramat.
I znów kolejny weekend bez wody.Władze Miasta i Spółki próbują wszystkich przekonać, że ta sytuacja spowodowana jest przez poprzedników, dlatego przytoczę trochę danych na dowód tego, że jest inaczej. Na koniec 2014 r. wszystkie studnie WODKANu miały wydajność ponad 600 m3/godz wody t.j. ponad 14.400 m3/dobę. Mieszkańcy Skierniewic i Gminy zasilani z sieci miejskiej pobierali maksymalnie dobowo w okresach letnich 12.000 m3 (a poza sezonem wegetacyjnym ok 8.500 m3). Wody było więc pod dostatkiem a nawet była jej rezerwa.
W maju tego roku Spółka i Prezydent Miasta określają łączne wydobycie studni na 520 m3/godz (patrz Raport o stanie Gminy Miasto Skierniewice za 2018 r. str 109 opublikowany na stronie Urzędu Miasta), czyli blisko 12.500 m3/dobę co oznacza, że również NIE POWINNO BYĆ ŻADNYCH PROBLEMÓW Z DOSTARCZANIEM WODY!!! Nagle w na początku czerwca na stronie Spółki, zaraz po ustawieniu kurtyn wodnych pojawia się komunikat, że w weekendowe noce z 7/8.06 i z 8/9.06, cyt.: „… nastąpi spadek ciśnienia i ograniczenia dostaw wody z powodu prac konserwacyjnych systemu uzdatniania wody”. Jakie działania Spółka prowadziła i co poszło nie tak, jest owiane tajemnicą i nikt nie chce na ten temat mówić. Wiemy tylko jakie były potem efekty. Dwie noce bez wody, darmowa promocja w całym kraju, sztab kryzysowy (powołany, jak mówią niektórzy, dopiero po 2 dobach na wieść o przyjeździe ogólnopolskich mediów) i informacja, że mieszkańcy nagle zaczęli zużywać więcej wody, a wydajność studni jest mała i wynosi….. 400 m3/godz (ok 9.600 m3/dobę) i jedynym ( zdaniem władz Spółki) ratunkiem jest… deszcz. Skierniewiczanie byli wyjątkowo cierpliwi i wyrozumiali, przestali zaczęli oszczędzać wodę, przestali podlewać ogródki i nawet jak spadł deszcz, ale niestety kryzys nie minął, ale trwa w najlepsze. A drastyczny spadek ilości wody w studniach z 520 m3/godz do 400 m3/godz miał miejsce w ostatnich tygodniach, a nie w ciągu poprzednich 16 lat, kiedy kto inny zarządzał WODKANem. Bo wcześniej przez cały ten czas woda w kranach była. Tak drastyczny spadek wydajności ujęć wody w bardzo krótkim czasie świadczy o niewłaściwej eksploatacji studni lub o dużej awarii.
Pan Prezydent chwali się osiągnięciami aktualnych władz WODKANu i faktem, że lada tydzień zostanie uruchomiona nowa studnia o wydajności ok 200 m3/godz. Projektowanie tej studni zostało zlecone przez poprzednie władze Spółki jeszcze w marcu 2015 r., sama studnia miała być wykonana do końca 2016 r. Od kwietnia 2015 r. WODKAN ma nowy Zarząd. Projektowanie się opóźnia, a budowę studni rozpoczęto dopiero w 2018 r. z terminem zakończenia do końca listopada tego samego roku. Gdyby została skończona w terminie, nie odczuwalibyśmy żadnych problemów z wodą. Nie wiemy dokładnie co spowodowało, ze nie jest skończona do dzisiaj. Na ostatniej sesji 27 czerwca b.r. pytaliśmy o przyczyny tej sytuacji, ale naszym zdaniem nie uzyskaliśmy wystarczających informacji więc poprosimy o wyjaśnienia pisemne. Zaproponowaliśmy również na tej sesji panu Prezydentowi i kolegom radnym z ugrupowania Prezydenta, jako Klub Radnych opozycyjnych docelowe rozwiązanie tego problemu zaopatrzenia w wodę dla Skierniewic i złożyliśmy wniosek o podjęcie prac projektowych przy strategicznym dla miasta ujęciu wody przy ul. Rawskiej proponując, z racji na skalę problemu, aby to nie Spółka a Miasto zajęło się pilnie kontynuacją tego zarzuconego po 2015 r. projektu. Niestety Prezydent odrzucił nasz wniosek. Ale mamy nadzieję że znajdziemy sojuszników, by przekonać pozostałych radnych i Prezydenta do pilnej realizacji tej niezbędnej dla Skierniewiczan inwestycji.