Do 7 lipca trwa zbiórka środków, które pomogą nienarodzonemu jeszcze Frankowi. Akcję prowadzi mama – Joanna Gałka Zembrzuska, która aktywnie działała w skierniewickim wolontariacie. Koleje losu spowodowały, iż obecnie pani Joanna mieszka pod Ostrołęką.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
– Wszystko zaczęło się w połowie kwietnia tego roku, kiedy to badania wykazały, iż Franek ma szereg wad serca. Wśród nich prawostronne ułożenie serduszka oraz ubytek przegrody przedsionkowo- komorowej. Do tego doszło przesunięcie żołądka.
Rodzice rozpoczęli poszukiwania lekarza, który podjąłby się leczenie dziecka, tuż po ego urodzeniu. Znaleźli takowego w Niemczech, w Munster.
– Po konsultacjach lekarskich wiemy, że Franka czeka szereg operacji. Dlatego też rozpoczęliśmy zbiórkę środków. Już teraz wiemy, że na jednej operacji się nie zakończy. Ale walczymy o Naszego Synka.
Zbiórka pieniędzy prowadzona się na portalu „siepomaga”. Brakuje jeszcze przeszło 100 tys. zł.
– Wierzę, w gorące serca skierniewiczan, choć nie tylko. Jako wolontariusz widziałam wielokrotnie, że wspólnie możemy zdziałać cuda.
Teraz pani Joanna, Jej rodzina i przede wszystkim Franek czekają na cud, którego autorami możemy być MY.
Link do zbiórki: www.siepomaga.pl/serce-franusia






