Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się proces 64-letniej mieszkanki powiatu skierniewickiego. Jest ona oskarżona o podpalenie męża, co doprowadziło do jego śmierci. Kobiecie grozi dożywocie.
Do zdarzenia doszło 8 maja 2021 r. w Pszczonowie (gm. Maków). Wtedy to mąż oskarżonej, po powrocie z imienin od sąsiadów będąc pod wpływem alkoholu po raz kolejny wyzywał ją. Nie było to pierwsze tego typu zdarzenie, co potwierdzili synowie oskarżonej.
Kobieta, chcąc nastraszyć męża, wzięła płynną podpałkę do grilla, polała nią mężczyznę i podpaliła. Kiedy płomienie ogarnęły męża, przestraszyła się i podjęła się gaszenia. Niestety, obrażenia powstałe w wyniku podpalenia, czyli poparzenie drugiego i trzeciego stopnia na 40% ciała spowodowały śmierć.
Mężczyzna zmarł 16 maja w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Z wyjaśnień odczytanych podczas pierwszej rozprawy kobieta jednoznacznie zaprzeczyła, że chciała swojego męża zabić. Jak tłumaczyła, chciała go „tylko nastraszyć” i teraz żałuje swego czynu.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!



