Skierniewicka policja przyjęła kolejne zgłoszenie dotyczące wyłudzenia pieniędzy. 33-letni skierniewiczanin stracił prawie 40 tysięcy złotych ponieważ uwierzył, że w ten sposób ochroni swoje pieniądze. To pokazuje jak łatwo wierzymy w historie przedstawione przez nieznane nam osoby i pochodzące z bardzo wątpliwych źródeł.
12 grudnia 2022 roku do komendy policji w Skierniewicach zgłosił się 33-latek. Zawiadomił o oszustwie na swoją szkodę. Niestety zbyt późno zorientował się, że stał się ofiarą przestępców.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Do pokrzywdzonego zadzwoniła osoba, która przedstawiła się za pracownika banku. Poinformowała, że właśnie ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jego dane. Rzekomy pracownik banku przedstawił sposób, aby uniknąć utraty pieniędzy. Według niego trzeba było zaciągnąć pożyczkę aby potwierdzić swoją tożsamość. Tym samym policja będzie mogła skutecznie go ochronić. Mimo tej nielogicznej argumentacji ostatecznie przekonano pokrzywdzonego.
Skierniewiczanin miał przez chwilę podejrzenia, że coś jest nie tak. Nawet podjechał na parking przed komendą policji chcąc potwierdzić dane, które zostały mu przekazane. Jednak oszuści stosując socjotechniki skutecznie temu zapobiegli. Przekonali go, aby szybko wykonywał ich wskazówki. 33-latek zaciągnął w banku pożyczkę na kwotę 40 tysięcy złotych, którą następnie wpłacił na wskazane przez przestępców konto bankowe.
Dopiero po wszystkim postanowił zweryfikować wiarygodność sytuacji. Zadzwonił na policję, gdzie dowiedział się prawdy.
Pamiętajmy! Nie bądźmy łatwowierni, zawsze stosujmy zasadę ograniczonego zaufania, sprawdzajmy wiarygodność uzyskiwanych informacji, potwierdzajmy na oficjalnych stronach internetowych numery telefonów w przypadku osób powołujących się na różnego rodzaju instytucje, nie klikajmy w podejrzane linki. Przestępcy wykorzystują rożne metody, aby uzyskać swój cel.
Wyłudzić nasze pieniądze! Jesteśmy w stanie się przed tym uchronić, zachowując zdrowy rozsądek.






Są bramki SMS, które mogą wysłać smsa na Twój telefon, z dowolnego numeru. Wyobraź sobie, że ktoś zna Twój numer i kogoś z Twojego bliskiego otoczenia, dostajesz smsa, od wspólnika czy pracownika, albo kolegi z pracy, kogoś z rodziny następującej treści: Miałem wypadek, jestem na SORZE, mam badania, i nie mogę dzwonić, bo mi robią rezonans. Bardzo szybko potrzebuję kasy, sprawa jest poważna, podjedzie do Ciebie taki pan Robert, zadzwoni z numeru XXX, daj mu ile możesz. Najmniej muszę mieć na szybko 10 tysi. I takim sposobem pozbywacie się 10 tysięcy. Nie ma za co.