W 2018 roku, odkryto 1,4 mld złotych na rachunkach dwóch firm w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach. Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu oskarżył w tej sprawie cztery osoby, w tym szefa grupy Shalom L.-A. za udział w obrocie kokainy o wartości 3,4 mld złotych i pranie brudnych pieniędzy. Grozi im do 15 lat więzienia.
Shalomowi L.-A. zarzucono kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, udział w obrocie znaczną ilością kokainy oraz pranie pieniędzy. Z kolei Ivanowi M. L. prokurator zarzucił udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie pieniędzy. Agnieszce B.-K. i Adriannie K. zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie pieniędzy. Ponadto Adriannie K. prokurator zarzucił przedłożenie nieprawdziwych dokumentów w celu uzyskania kredytów w trzech bankach.
Areszt zmieniony na poręczenie majątkowe
W trakcie śledztwa przeciwko oskarżonym zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, jednak został on później zmieniony na poręczenie majątkowe. W przypadku Shaloma L.-A. wyznaczono poręczenie majątkowe w wysokości miliona złotych, wraz z zakazem opuszczania kraju i zatrzymaniem paszportu, a także pod nadzorem policji.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
W przypadku pozostałych oskarżonych, Iwana M.-L., Agnieszki B.K. i Adrianny K., stosowane są również poręczenia majątkowe, z zakazem opuszczania kraju i pod nadzorem policji. Kwoty poręczeń wynoszą odpowiednio 200 000 zł, 80 000 zł i 50 000 zł.
Zabezpieczenie majątkowe na ponad 1,4 miliarda
W sierpniu 2019 roku prokurator wydał postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym, polegającym na zajęciu ponad 1,4 miliarda złotych w dolarach amerykańskich, funtach brytyjskich, euro i złotówkach. Pieniądze te, uważane za pochodzące z przestępstwa, przepadają na rzecz Skarbu Państwa. Prokurator generalny Zbigniew Ziobro podkreślił, że takie działanie było możliwe dzięki nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu z marca 2017 roku.
Współpraca służb specjalnych
Postępowanie było prowadzone przez prokuratorów z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu oraz funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. Współpraca międzynarodowa miała miejsce z Europolem, Interpolem i służbami amerykańskimi, w tym DEA (amerykański departament do spraw zwalczania przestępczości narkotykowej).
Zdeponowane w banku
Pieniądze zostały zdeponowane w oddziale jednego ze spółdzielczych banków, na kontach dwóch zarejestrowanych w Polsce spółek. Obie spółki nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej i były utworzone wyłącznie po to, aby udostępniać swoje rachunki bankowe do międzynarodowych przestępczych operacji finansowych.
Pieniądze z handlu narkotykami i phishingu
Wyniki ustaleń procesowych wykazały, że pieniądze uzyskane z nielegalnego procederu, takiego jak handel narkotykami oraz, w mniejszym stopniu, z przestępstw związanych z phishingiem, były ukrywane przy pomocy skomplikowanych transakcji bankowych. Mechanizm ten był stosowany do prania pieniędzy i polegał na wykorzystywaniu ogromnej liczby rachunków bankowych założonych i prowadzonych zarówno w Polsce, jak i kilkudziesięciu innych krajach.
Proces prania pieniędzy umożliwiał skuteczne ukrycie pochodzenia tych środków, co ułatwiało dalsze działania przestępcze. Warto zauważyć, że problem ten jest szczególnie dotkliwy w kontekście handlu narkotykami, który generuje ogromne kwoty pieniędzy i wymaga skutecznego ukrycia ich pochodzenia. W takiej sytuacji mechanizm prania pieniędzy staje się narzędziem niezbędnym dla przestępców.





A to nie są przypadkiem te dwie skierniewickie słynne siostry, co ostatnio narobiły przekrętów w Anglii??