Schody na wiadukcie w Skierniewicach w kierunku osiedla Widok są w coraz gorszym stanie i od lat grożą przechodniom kontuzjami. Miasto planowało przeprowadzenie remontu już dwa lata temu, jednak do tej pory nie udało się uzgodnić, kto ma sfinansować te prace. Obecnie trwają działania w celu ustalenia własności schodów, które znajdują się na terenie PKP PLK. Bez potwierdzenia własności, miasto nie jest skłonne do finansowania remontu schodów.
Jednocześnie miasto nadal jest odpowiedzialne za bieżące utrzymanie schodów, w tym za ich zamiatanie i odśnieżanie. Piotr Majka, prezes spółki Zakład Utrzymania Miasta, zapewnia, że wiadukt i schody są robione w pierwszej kolejności.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Eugeniusz Góraj, wiceprezydent Skierniewic, tłumaczy, że w przeszłości projektanci nie wywiązali się z przygotowania projektu remontu schodów, co spowodowało rezygnację z ich naprawy. Obecnie trwa wymiana korespondencji między miastem a łódzkim oddziałem PKP PLK w sprawie własności schodów. Choć miasto nie jest w stanie samodzielnie sfinansować kosztownego remontu, wciąż czeka na odpowiedź od kolei, aby uzyskać klarowność w kwestii własności schodów i rozwiązać problem.
Mieszkańcy Skierniewic są zaniepokojeni faktem, że schody na wiadukcie są w coraz gorszym stanie, a miasto i PKP PLK przepychają się wzajemnie o to, kto jest odpowiedzialny za ich naprawę. Związek Komunikacyjny Polska Izba Inżynierów Kolejnictwa wskazuje, że taka sytuacja nie jest odosobnionym przypadkiem w Polsce i podkreśla potrzebę uregulowania kwestii własności na terenie infrastruktury kolejowej, aby umożliwić szybsze i bardziej skuteczne rozwiązywanie tego typu problemów.







Może coś się zmieni, jeśli ktoś się połamie
Nie powinniśmy czekać na to, żeby ktoś się połamał, żeby coś się zmieniło.