Spotkanie rozpoczęło się spokojnie, z grą koncentrującą się głównie w środku pola. Obie drużyny były ostrożne, unikając śmiałych ataków na początku meczu. Z czasem jednak Unia zaczęła przejmować inicjatywę, co przyniosło efekty w postaci gola Szymona Łapińskiego w 34. minucie.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Druga połowa pod dyktando Unii
Po przerwie gospodarze zdominowali boisko, co szybko przyniosło efekty. W 49. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Unii, który na gola zamienił Kamil Sabiłło, najlepszy strzelec drużyny. Dwubramkowe prowadzenie nie zniechęciło jednak piłkarzy Lechii, którzy starali się odrobić straty. W 78. minucie Marcin Pieńkowski zdobył kontaktową bramkę, ale mimo późniejszych prób, goście nie zdołali wyrównać.
Unia Skierniewice – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:1
Bramki:
– Szymon Łapiński 34′
– Kamil Sabiłło 50′ (karny)
– Marcin Pieńkowski 78′
Składy:
Unia Skierniewice:
Pruszkowski – Rosiński (71′ Dudziński), Kowalczyk, Łapiński (71′ Becht), Bartosiński – Szmyd, Cegiełka (76′ Sulikowski), Zając, Papikyan (61′ Vasin), Kosior (71′ Makuch) – Sabiłło
Lechia Tomaszów Mazowiecki:
Awdziewicz – Mikołajczyk (85′ Bogus), Ziarek (71′ Górka), Płatek, Król – Szymczak, Pawlusiński, Kolasa, Pieńkowski (88′ Skrzyniak), Dunajski – Snopczyński
Podsumowanie
Unia Skierniewice udowodniła, że jest jedną z najsilniejszych drużyn w III lidze, mimo że w rundzie jesiennej zgubiła sporo punktów. Z obecną formą mogą być głównym faworytem do awansu w przyszłym sezonie. Z kolei Lechia Tomaszów Mazowiecki, mimo porażki, pokazała ducha walki i zaangażowanie, co z pewnością zaprocentuje w przyszłych meczach.