Funkcjonariusze wydziału kryminalnego ze Skierniewic zatrzymali 42-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie samochodu w gminie Maków. Sprawca usłyszał zarzuty i może mu grozić nawet 5 lat więzienia. Policjanci działali w oparciu o zgromadzone dowody i zeznania świadków, co pozwoliło na szybkie ujęcie podejrzanego.
Jak doszło do podpalenia?
Do zdarzenia doszło 22 lutego 2025 roku na jednej z prywatnych posesji w miejscowości Słomków. Policjanci otrzymali zgłoszenie o pożarze pojazdu marki Opel. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Już pierwsze oględziny sugerowały, że mogło to być celowe działanie.
Strażacy szybko ugasili ogień, ale auto zostało poważnie uszkodzone. Funkcjonariusze kryminalni zabezpieczyli ślady, które pozwoliły na szybkie wytypowanie podejrzanego.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Jak policja namierzyła sprawcę?
Dzięki analizie zebranych dowodów i zeznań świadków, policjanci zawęzili krąg podejrzanych. Po dwóch dniach śledztwa, 24 lutego 2025 roku, zatrzymano 42-letniego mężczyznę na terenie gminy Godzianów.
W trakcie przesłuchania podejrzany przyznał, że był w konflikcie z właścicielem pojazdu, co miało być motywem jego działania. Wartość zniszczonego mienia oszacowano na 20 tysięcy złotych.
Co grozi sprawcy?
42-latek usłyszał zarzuty dotyczące umyślnego zniszczenia mienia. Za tego typu przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.
Obecnie trwa dalsze postępowanie, które ma na celu zebranie pełnego materiału dowodowego. Sprawa może mieć swój finał w sądzie, gdzie zapadnie ostateczna decyzja o karze dla podejrzanego.





