10 kwietnia 2025 roku mija dokładnie 15 lat od katastrofy smoleńskiej. Dla mieszkańców Skierniewic to dzień szczególnej pamięci – narodowa tragedia, która poruszyła lokalną społeczność i na zawsze zapisała się w historii miasta. Przypominamy, jak tamte wydarzenia relacjonowały lokalne media: „Głos Skierniewic i Okolicy” oraz „ITS”, i jakie działania podjęło miasto w dniach żałoby.
Katastrofa, która zatrzymała czas
Rządowy samolot Tu-154M rozbił się 10 kwietnia 2010 roku o godz. 8:41 czasu polskiego podczas podchodzenia do lądowania w Smoleńsku. Na pokładzie znajdowała się delegacja zmierzająca na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Zginęło 96 osób – w tym Prezydent RP Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, dowódcy wojska, parlamentarzyści, duchowni i działacze społeczni.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Jak pisały lokalne gazety: poruszenie, emocje i wspólnota
Wydania lokalnych gazet – „Głos Skierniewic i Okolicy” (15.04.2010) oraz „ITS” (16.04.2010) – stały się dokumentem zbiorowej żałoby. Oba tytuły zamieściły pełne listy ofiar katastrofy, relacje świadków, komentarze polityków oraz fotografie mieszkańców gromadzących się pod kościołami i w miejscach pamięci.
„Zginął mój prezydent. Zginęli moi przyjaciele…” – Dariusz Seliga
Głos samorządowców: „To była nasza wspólna tragedia”
„Najpierw niedowierzanie, potem żal, a później wściekłość. Zginęło troje moich kolegów. To była irracjonalna tragedia.” – Mariusz Dziuda, ówczesny przewodniczący Rady Miasta Skierniewice
„Niech ta tragedia będzie dla nas lekcją pokory, szacunku do siebie nawzajem.” – Leszek Trębski, ówczesny prezydent Skierniewic
Głos opozycji: „Złudne poczucie bezpieczeństwa zostało zniszczone”
Wśród osób zabierających głos po tragedii był również Piotr Łyżeń, ówczesny przewodniczący Platformy Obywatelskiej w Skierniewicach i były wiceprezydent miasta. Jego słowa, opublikowane w „Głosie Skierniewic i Okolicy”, niosły wyraźny ładunek emocjonalny:
„Żyliśmy ostatnio w zbyt idealistycznym świecie. Wydawało się nam, że nic złego nie może się już wydarzyć. Ta tragedia obudziła nas. Pokazała, że złudne poczucie bezpieczeństwa może zostać zniszczone w jednej chwili.”
Łyżeń wspominał, że o katastrofie dowiedział się od ojca, który zadzwonił, prosząc, by włączył telewizor. „Patrzyłem z niedowierzaniem w ekran. Z każdą minutą było tylko gorzej.”
Księga kondolencyjna w ratuszu
W odpowiedzi na narodową żałobę, władze Skierniewic wyłożyły księgę kondolencyjną w holu Urzędu Miasta, dając mieszkańcom możliwość osobistego wyrażenia współczucia. Wpisywali się do niej zarówno mieszkańcy, jak i przedstawiciele instytucji oraz uczniowie skierniewickich szkół.
Uroczystości i symbole pamięci
W dniach po tragedii odprawiano msze żałobne w kościele garnizonowym, sadzono dęby w skwerze katyńskim, uczniowie przygotowywali gazetki ścienne, a harcerze pełnili warty honorowe. Społeczność spontanicznie wywieszała flagi z kirem i zapalała znicze w miejscach pamięci.
15 lat później – pamięć nie gaśnie
Choć minęło 15 lat, w Skierniewicach pamięć o katastrofie smoleńskiej wciąż jest żywa. Mieszkańcy co roku uczestniczą w mszach rocznicowych i składają kwiaty przy pomnikach. Wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku stały się ważnym elementem lokalnej tożsamości.
Wspólna historia, wspólna odpowiedzialność
Katastrofa smoleńska była nie tylko narodowym dramatem, ale także sprawdzianem lokalnej solidarności. Skierniewice pokazały, że w obliczu tragedii potrafią się zjednoczyć ponad podziałami.
Źródła:
- „Głos Skierniewic i Okolicy”, nr 14 (582), 15 kwietnia 2010 r.
- „ITS Skierniewice”, nr 15 (822), 16 kwietnia 2010 r.






