Niż genueński dotarł nad Polskę i przynosi długotrwałe, intensywne opady deszczu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia dla kilku regionów, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa alarmuje: w nadchodzących dniach możliwe są nawałnice, lokalne podtopienia oraz gwałtowne wzrosty poziomu wód. Sytuacja jest dynamiczna i wymaga zachowania szczególnej ostrożności.
Niż genueński nad Polską – czym jest i dlaczego budzi niepokój?
Niż genueński to układ niskiego ciśnienia, który powstaje nad ciepłym Morzem Śródziemnym i często przynosi gwałtowne zjawiska pogodowe w Europie Środkowej.
W lipcu 2025 roku rekordowo wysokie temperatury morza (28-30°C) oraz napływ chłodnego powietrza sprzyjają rozwojowi bardzo wilgotnego, trudnego do przewidzenia niżu.
Synoptycy ostrzegają, że taki układ atmosferyczny – zwłaszcza gdy zatrzyma się nad jednym regionem – może skutkować długotrwałymi ulewami i poważnym zagrożeniem hydrologicznym.
Intensywne opady, burze i alerty IMGW – gdzie jest największe zagrożenie?
Według prognoz, od wtorku (8 lipca) do końca tygodnia w południowej, centralnej i wschodniej Polsce może spaść 100-200 mm deszczu, czyli tyle, ile zazwyczaj w całe lato.
Najbardziej narażone są województwa: śląskie, małopolskie, podkarpackie, części Mazowsza i centrum kraju.
IMGW wydał ostrzeżenia II stopnia dla Podkarpacia i fragmentów Małopolski i Lubelszczyzny (burze, opady do 50 mm, wiatr do 100 km/h, lokalnie grad). Ostrzeżenia I stopnia obowiązują także na zachodzie Polski, gdzie możliwe są opady do 35 mm i wiatr do 85 km/h.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alerty SMS do mieszkańców regionów najbardziej zagrożonych:
- „Uwaga! Dziś (07.07) możliwe gwałtowne burze z bardzo silnym wiatrem. Przygotuj się na możliwe przerwy w dostawie prądu. Śledź komunikaty pogodowe”.
Najważniejsze zagrożenia:
- Nawalne opady deszczu do 100 mm na dobę
- Burze z gradem o średnicy do 3 cm
- Porywy wiatru do 100 km/h
- Możliwość lokalnych trąb powietrznych
Podtopienia i powodzie – możliwe skutki niżu genueńskiego
Hydrolodzy ostrzegają:
Tak duża ilość deszczu może w krótkim czasie doprowadzić do gwałtownego wzrostu poziomu wód w rzekach i potokach, zwłaszcza że gleba po okresie suszy nie będzie w stanie wchłonąć nadmiaru wody.
Możliwe skutki to:
- lokalne podtopienia dróg, piwnic i posesji,
- przekroczenia stanów alarmowych na Wiśle, Dunajcu, Skawie i ich dopływach,
- ryzyko paraliżu komunikacyjnego w dużych miastach, m.in. Warszawie, Łodzi, Krakowie i Katowicach.
Eksperci z Sieci Obserwatorów Burz podkreślają, że choć katastrofalna powódź z 1997 czy 2010 roku jest mało prawdopodobna, modele pogodowe wskazują na realną możliwość powodzi błyskawicznych, zwłaszcza na południu i w centrum kraju.
Zobacz także: Alarmy pogodowe niemal w całej Polsce – IMGW ostrzega przed upałami i burzami
Prognoza na kolejne dni – sytuacja dynamiczna
- Najbardziej intensywne opady prognozowane są od wtorku do piątku (8-11.07), ale już w poniedziałek mogą wystąpić silne burze na południowym wschodzie.
- Na zachodzie Polski suma opadów będzie niższa (5-10 mm), co może pomóc złagodzić skutki suszy.
- W kolejnych dniach sytuacja pogodowa może się zmieniać – meteorolodzy zalecają bieżące śledzenie komunikatów IMGW i służb kryzysowych.
Wskazówki dla mieszkańców zagrożonych regionów
Osoby mieszkające na terenach narażonych na zalania powinny:
- zabezpieczyć dobytek (np. worki z piaskiem, cenne rzeczy przenieść na wyższe piętra),
- śledzić alerty i komunikaty lokalnych władz,
- przygotować się na możliwe przerwy w dostawie prądu,
- unikać podróży podczas nawałnic i nie zbliżać się do wezbranych rzek.
Czy grozi nam powódź na miarę 1997 roku?
Meteorolodzy uspokajają, że powtórka katastrofalnych powodzi jest mało prawdopodobna, ale lokalne podtopienia i powodzie błyskawiczne są realnym scenariuszem.
Sytuacja przypomina wydarzenia z września 2024 roku, gdy podobny niż genueński doprowadził do intensywnych opadów w Polsce i krajach sąsiednich.
Śledź aktualizacje i podziel się opinią
Sytuacja meteorologiczna pozostaje rozwojowa, dlatego zachęcamy do śledzenia najnowszych komunikatów IMGW i służb.





