- REKLAMA -

Skierniewice: Tragiczne odkrycie w bloku. Tony śmieci i ciało 75-latki

Musisz przeczytać

- REKLAMA -

W jednym z mieszkań przy ulicy Mszczonowskiej w Skierniewicach znaleziono ciało 75-letniej kobiety. Makabryczne odkrycie obnażyło skalę problemu patologicznego zbieractwa, z którym służby i spółdzielnia mieszkaniowa zmagały się od lat. Z lokalu wywieziono już kilkadziesiąt metrów sześciennych odpadów, a akcja sprzątania wciąż trwa.

Interwencja służb i siłowe wejście do mieszkania

Do tragicznego odkrycia doszło w środę, 7 stycznia, po zgłoszeniu, które wpłynęło od osoby zaniepokojonej brakiem kontaktu z seniorką. Na miejsce natychmiast zadysponowano odpowiednie służby. Jak informuje Aneta Placek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach, mundurowi musieli podjąć decyzję o siłowym wejściu do lokalu.

Wewnątrz mieszkania policjanci zastali przerażający widok. Pomieszczenia były niemal w całości wypełnione odpadami, co znacząco utrudniło dotarcie do lokatorki. Po odnalezieniu kobiety lekarz stwierdził zgon i wykluczył udział osób trzecich. Prokurator odstąpił od dalszych czynności śledczych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Kobieta była znana sąsiadom oraz pracownikom socjalnym, jednak przez lata skutecznie unikała realnej pomocy. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Skierniewicach, Barbara Jarczewska, wyjaśnia, że 75-latka nie była podopieczną MOPR. Choć pracownicy socjalni podejmowali próby kontaktu, kobieta nigdy nie wpuszczała ich do środka.

Problem zbieractwa. „Walka z wiatrakami”

Sytuacja w bloku przy ul. Mszczonowskiej to jaskrawy przykład problemu, który prezes spółdzielni mieszkaniowej, Krzysztof Tułacz, nazywa bezpośrednio „walką z wiatrakami”. W Skierniewicach zjawisko patologicznego gromadzenia przedmiotów dotyczy od kilku do kilkunastu osób. W przypadku mieszkań lokatorskich spółdzielnia ma ograniczone pole manewru.

– Prawo pozwala nam na wejście do lokalu tylko w sytuacjach nagłych, takich jak wyczuwalny zapach gazu czy awaria wodociągowa – wyjaśnia prezes Krzysztof Tułacz. W tym przypadku Sanepid i policja we wcześniejszych kontrolach nie stwierdziły bezpośredniego zagrożenia epidemiologicznego, co formalnie wiązało ręce administracji.

Skala zaniedbania lokalu wyszła na jaw dopiero po śmierci właścicielki. Służby porządkowe wywiozły już 48 metrów sześciennych śmieci, a szacuje się, że w lokalu znajduje się jeszcze co najmniej 24 metry sześcienne odpadów. Całkowity koszt uprzątnięcia mieszkania przekroczy 20 tysięcy złotych.

Co dalej z zadłużonym lokalem?

Mieszkanie miało status lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu, co oznacza, że po śmierci najemcy wraca ono do zasobów spółdzielni. Krzysztof Tułacz zapowiada, że nieruchomość zostanie sprzedana. Z uzyskanych środków spółdzielnia zamierza pokryć ogromne koszty utylizacji odpadów oraz odzyskać wkład mieszkaniowy.

Tragedia w Skierniewicach pokazuje luki w systemie opieki nad osobami cierpiącymi na zaburzenia zbieractwa. Brak zgody lokatora na wejście do mieszkania często uniemożliwia interwencję, dopóki nie dojdzie do dramatu. Służby podkreślają, że w takich przypadkach kluczowa jest czujność sąsiedzka, choć nawet ona nie zawsze gwarantuje uniknięcie najgorszego scenariusza.

Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na

Google News GOOGLE NEWS
INFOSkierniewice.PL
INFOSkierniewice.PLhttp://infoskierniewice.pl
zespół redakcyjny INFOSkierniewice.pl – wiodącego portalu informacyjnego w Skierniewicach i powiecie skierniewickim. Publikujemy zweryfikowane wiadomości lokalne, relacje z inwestycji oraz analizy bieżących wydarzeń społecznych. Naszym priorytetem jest rzetelność, szybkość przekazu i dostarczanie autorskich treści prosto z serca miasta. Jesteśmy najczęściej wybieranym źródłem informacji przez mieszkańców regionu szukających sprawdzonych newsów.
- REKLAMA -

Więcej artykułów

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
- REKLAMA -

Najnowszy artykuł

- REKLAMA -