Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi, odzyskał wolność po pięciu latach od zatrzymania. Premier Donald Tusk poinformował, że Poczobut jest już w Polsce, a białoruskie media podały, że doszło do wymiany więźniów w formule „pięć za pięć”.
Przełom po latach starań
Informację o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta przekazał we wtorek 28 kwietnia 2026 roku premier Donald Tusk. Szef rządu opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z uwolnionym dziennikarzem i napisał: „Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu”.
To jedna z najważniejszych wiadomości dotyczących Polaków więzionych przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Poczobut przez lata był wskazywany jako więzień polityczny, a jego sprawa wracała w rozmowach dyplomatycznych, apelach organizacji praw człowieka i działaniach polskich władz.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Wymiana więźniów na granicy
Według białoruskiej agencji BiełTA do uwolnienia doszło w ramach wymiany więźniów między Polską a Białorusią. Podano, że zastosowano format 5 za 5, a jednym z uwolnionych był właśnie Andrzej Poczobut.
Białoruska strona twierdzi, że negocjacje miały rozpocząć się we wrześniu 2025 roku. Według relacji przekazywanych przez media proces miał być długotrwały i prowadzony z udziałem służb.
Kim jest Andrzej Poczobut?
Andrzej Poczobut to dziennikarz, publicysta i działacz Związku Polaków na Białorusi. Został zatrzymany 25 marca 2021 roku w Grodnie. Białoruskie władze zarzucały mu m.in. działania przeciwko państwu oraz publikacje, które reżim przedstawiał jako przestępstwo.
W lutym 2023 roku Poczobut został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Trafił do kolonii w Nowopołocku, a jego apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy.
Dlaczego ta sprawa była tak ważna?
Sprawa Poczobuta od początku miała wymiar większy niż pojedynczy proces. Dla polskiej opinii publicznej był symbolem represji wobec Polaków na Białorusi, ale też szerzej — symbolem walki reżimu z niezależnymi mediami, organizacjami mniejszościowymi i wolnością słowa.
Powrót, który ma znaczenie polityczne i symboliczne
Uwolnienie Poczobuta to nie tylko koniec jego kilkuletniego uwięzienia. To także ważny sygnał w relacjach z Białorusią, w których od lat dominują napięcia, represje wobec opozycji i spór o prawa polskiej mniejszości.
Na razie najważniejszy pozostaje jednak ludzki wymiar tej informacji: człowiek, którego nazwisko przez pięć lat pojawiało się w apelach o uwolnienie, wrócił do Polski. Właśnie dlatego ten news ma tak dużą siłę — zamyka jeden z najbardziej rozpoznawalnych rozdziałów polsko-białoruskiego sporu o wolność słowa.





