10 stycznia 2014 roku skierniewiccy kryminalni odnaleźli zaginioną 91-latkę.
Tego samego dnia w godzinach porannych policję o zaginięciu skierniewiczanki zawiadomił zaniepokojony znajomy, który na co dzień pomagał kobiecie w codziennych czynnościach. Jak oświadczył , kobieta wyszła z domu przy ul. Mareckiego w Skierniewicach na spacer i nie powróciła przez ponad 7 godzin. Obawiał się o losy znajomej ze względu na jej wiek i stan zdrowia. Policjanci od razu rozpoczęli poszukiwania. Sprawdzali ulice, przystanki, rozpytywali przechodniów. W akcję zaangażowano także psa tropiącego i skierniewickich taksówkarzy oraz kierowców MZK. Kryminalni sprawdzali wszelkie możliwe miejsca, w które mogła pójść starsza pani.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Około godz. 23.00 policjanci odnaleźli 91-letnią skierniewiczankę. Jak się okazało, kobieta znajdowała się u swojej dawnej opiekunki przy ul. Waryńskiego, do której przywiózł ją na jej prośbę przypadkowo napotkany kierowca.






