W Łowiczu doszło do tragicznego zabójstwa. 36-letnia obywatelka Ukrainy straciła życie podczas spotkania z 35-letnim mężczyzną. Wszystko wskazuje na to, że konflikt wywołała utrata 200 złotych. Czy tak niewielka suma mogła doprowadzić do tak dramatycznego finału?
Morderstwo w Łowiczu – co się wydarzyło?
Do zdarzenia doszło 11 lutego 2025 roku w jednym z mieszkań przy ulicy Zduńskiej. Według ustaleń prokuratury, 35-letni podejrzany umówił się na intymne spotkanie z 36-letnią Ukrainką. Po zakończeniu wizyty mężczyzna zorientował się, że brakuje mu 200 złotych. Wpadł w furię i oskarżył kobietę o kradzież.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Dramatyczna walka o życie
Mimo zaprzeczeń ze strony kobiety, napastnik miał rzucić się na nią, przygniatać jej klatkę piersiową kolanami i dusić dłońmi. W wyniku odniesionych obrażeń 36-latka zmarła na miejscu. Następnie sprawca splądrował ciało, zabierając pierścionek, łańcuszek i 250 zł w gotówce. Po wszystkim udał się do lombardu, gdzie usiłował sprzedać skradzione kosztowności.
Policja i prokuratura reagują natychmiastowo
Podejrzany został zatrzymany krótko po zdarzeniu i doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzut zabójstwa oraz ograbienia zwłok. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Jak informuje Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, sprawca przyznał się do zarzutów. Prokuratura zapowiada dalsze śledztwo mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej tragedii.





